Chłopiec wpadł do rzeki Wieprz. Nie udało się go uratować
Lubelska policja poinformowała, że zmarł 10-letni chłopiec, który w piątek wpadł do rzeki Wieprz. Trwają poszukiwania matki, która próbowała go uratować. "Na miejscu działają policjanci oraz strażacy, którzy na łodziach przeszukują koryto rzeki" - informują funkcjonariusze.

W piątek policjanci zostali poinformowani, że do rzeki Wieprz w Chlewiskach niedaleko Lubartowa wpadł chłopiec oraz kobieta, która próbowała go ratować. Następnie w miejscowości Szczekarków w rzece odnaleziono ciało dziecka i podjęto resuscytację krążeniowo-oddechową - o czym poinformowała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Lubartowie.
Chłopca przewieziono do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie. Pomimo reanimacji chłopczyk zmarł - informuje lubelska policja.
Służby szukają matki dziecka
Wciąż trwają poszukiwania matki 10-latka. Zostały wstrzymane w piątek po godz. 17:00 i wznowione w sobotę rano. "Na miejscu działają policjanci oraz strażacy którzy na łodziach przeszukują koryto rzeki" - przekazała policja.

Funkcjonariusze powiadomili też, że na miejscu współpracują ze strażakami. Trwa ustalanie szczegółowych okoliczności zdarzenia.









