Reklama

Reklama

Warmińsko-mazurskie: Podejrzany o zastrzelenie 89-latka zatrzymany

Policja zatrzymała 23-latka podejrzanego o zabójstwo 89-letniego mężczyzny, który pod koniec maja zginął od postrzałów w głowę w parku przy ul. Głowackiego w Olsztynie. W mieszkaniu zatrzymanego znaleziono broń, z której dokonano tej zbrodni. 23-latkowi grozi dożywocie.

Jak podano w opublikowanym w poniedziałek policyjnym komunikacie, sprawę zabójstwa rozwiązali funkcjonariusze wydziału kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Śledztwo w tej sprawie trwało od 29 maja - w tym dniu w parku przy ul. Głowackiego znaleziono martwego 89-latka z dwiema ranami postrzałowymi głowy.

Według policji "w wyniku działań operacyjnych i procesowych" kryminalni wytypowali i w miniony czwartek zatrzymali 23-letniego mieszkańca Olsztyna podejrzanego o dokonanie tego zabójstwa. Podczas przeszukania mieszkania zatrzymanego zabezpieczono broń, amunicję i czarny proch. "Specjalistyczne badania laboratoryjne potwierdziły, że to właśnie z niej zginął 89-letni mężczyzna" - podała policja.

Reklama

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Krzysztof Stodolny powiedział PAP, że podejrzanemu przedstawiono zarzut zabójstwa. "Nie przyznał się do jego popełnienia. Złożył wyjaśnienia odbiegające od ustaleń faktycznych" - mówił prokurator.

Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Olsztynie wydał decyzję o aresztowaniu podejrzanego na trzy miesiące. Grozi mu dożywocie. Mężczyzna nie był wcześniej karany.

Żmudna praca funkcjonariuszy

Jak powiedziała PAP podkom. Izabela Niedźwiedzka-Pardela z warmińsko-mazurskiej policji, nad wyjaśnieniem okoliczności i ustaleniem sprawcy tego zabójstwa pracowali policjanci z największym doświadczeniem, specjaliści i eksperci z różnych dziedzin.

W jej ocenie, wymagało to żmudnej i drobiazgowej pracy policjantów pod nadzorem prokuratora, a ich działania od początku były wielotorowe. Funkcjonariusze typowali osoby karane w przeszłości za podobne przestępstwa, które mogły mieć związek z tym zdarzeniem, ustalali i przesłuchiwali setki świadków, zbierali i weryfikowali każdą informację, która mogłaby przyczynić do wykrycia sprawcy.

"Zabezpieczyli monitoring z kilkudziesięciu kamer, aby przejrzeć minuta po minucie setki godzin nagrań. Prowadzili także zakrojone na szeroką skalę działania operacyjne i poszukiwawcze" - dodała.

Na potrzeby śledztwa zaangażowano biegłych z laboratorium kryminalistycznego komendy wojewódzkiej w Olsztynie i Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji, m.in. ekspertów z zakresu badania śladów biologicznych i zapachowych pozostawionych przez zabójcę na miejscu przestępstwa. Skorzystano też z pomocy policyjnych psychologów, którzy sporządzili portret psychologiczny domniemanego sprawcy.

Informację o zatrzymaniu podejrzanego podało w poniedziałek jako pierwsze radio RMF FM.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy