Reklama

Reklama

Warmińsko-mazurskie: Na jeziorze Bełdany zderzyły się skutery wodne

Dwa skutery wodne zderzyły się na mazurskim jeziorze Bełdany. Jeden z uczestników tego wypadku został ranny - poinformowała w poniedziałek policja. Jak ustalono, pływający skuterami nie mieli wymaganych uprawnień.

Jak podała policja, zgłoszenie o nietypowym wypadku na Bełdanach otrzymała w niedzielę załoga wodnego patrolu z Rucianego-Nidy. W Zatoce Wygryńskiej zderzyły się skutery wodne, którymi płynęli mężczyźni w wieku 22 i 23 lat. Obaj to mieszkańcy Grodziska Mazowieckiego. Młodszy z nich z obrażeniami nogi trafił do szpitala.

Reklama

Ze wstępnych ustaleń wynika, że oba skutery płynęły obok siebie, w tym samym kierunku. W pewnym momencie 23-letni sternik niespodziewanie wykonał manewr skrętu w prawo i uderzył w lewą burtę sąsiedniego skutera. Jego 22-letni kolega w wyniku zderzenia został ranny i wpadł do wody.

Według policji młodzi mężczyźni płynący skuterami byli trzeźwi, ale nie posiadali uprawnień do kierowania takimi jednostkami wodnymi. Funkcjonariusze wyjaśniają przyczyny i okoliczności tego zdarzenia.

Do prowadzenia skutera wodnego z silnikiem o mocy przekraczającej 10 kW - podobnie jak jachtu motorowego - wymagany jest patent sternika motorowodnego lub starszego sternika motorowodnego. Skuter wodny musi być zarejestrowany i mieć numery boczne.

Według sierż. szt. Tomasza Markowskiego z warmińsko-mazurskiej policji, kierowanie bez wymaganych patentów taką jednostką pływającą stanowi wykroczenie, takie jak w przypadku kierowania bez uprawnień pojazdem na drodze. Grozi za to mandat w wysokości do 500 zł, a w przypadku nieprzyjęcia mandatu policja kieruje wniosek o ukaranie do sądu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne