Reklama

Pożar łódek na jeziorze Drwęckim. Cztery osoby trafiły do szpitala

Jedna osoba dorosła i troje dzieci trafiło w czwartek (2 lipca) do szpitala, po tym jak na jeziorze Drwęckim w Ostródzie spłonęły dwie łodzie. Jak poinformowała straż pożarna, dzieci były uczestnikami obozu żeglarskiego, który stacjonował w Piławkach (woj. warmińsko-mazurskie).

Oficer prasowy ostródzkiej straży pożarnej Grzegorz Różański poinformował w czwartek, że przed godz. 16 strażacy otrzymali informację o tym, że pali się łódź motorowa przy bulwarze jeziora Drwęckiego w Ostródzie.

Na miejsce wysłano dwa samochody ratowniczo-gaśnicze. Po chwili strażacy otrzymali kolejne zgłoszenie o pożarze drugiej łódki i informację, że w pożarach mogą być osoby poszkodowane. Na łodziach, z których jedna była motorowa, a druga żaglowa, było w sumie 11 dzieci w wieku około 11-12 lat i dwóch opiekunów. Byli to uczestnicy obozu żeglarskiego z całej Polski stacjonujący w Piławkach.

Reklama

Rozpoczęła się ewakuacja dzieci z łódek i gaszenie pożaru. Jedna z płonących łodzi dryfowała w kierunku zatoki, ponieważ przepaliła się cuma. Druga z łódek była natomiast w pobliżu innych żaglówek. Na łódkach były butle gazowe, strażacy musieli je schładzać, by nie dopuścić do eksplozji.

Troje dzieci i jeden opiekun trafili ze złamaniami, otarciami i oparzeniami do szpitala. Pozostałe dzieci znalazły schronienie w marinie, a obecnie są przewożone do bazy w Piławkach.

Jak powiedziała rzeczniczka ostródzkiej policji Anna Balińska, policja będzie ustalać przyczyny pożaru. Prawdopodobnie zarzewiem ognia mógł być silnik jednej z łodzi. 

PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy