Reklama

Reklama

Pisz: Wymieniają linię energetyczną nad rzeką. Zginął tam 14-latek

Energetycy wymieniają w Piszu kable linii napowietrznej średniego napięcia przebiegające nad rzeką Pisą w miejscu, gdzie w sierpniu zginęły dwie osoby. Po tym, jak jacht zahaczył masztem o przewody, zginął 14-letni Ernest, który bez zastanowienia rzucił się do będącej pod napięciem wody na pomoc. W szpitalu zmarł sternik żaglówki. Nowe kable mają izolację, która zapobiega przypadkowemu porażeniu.

Energetycy z oddziału PGE Dystrybucja S.A. w Białymstoku zamknęli szlak wodny w Piszu (woj. warmińsko-mazurskie), na którym 10 sierpnia wskutek zahaczenia o kable energetyczne doszło do wypadku jachtu. Porażeni prądem zostali wtedy dwaj mężczyźni. Na ratunek rzucił się 14-letni Ernest, który zmarł wskutek porażenia prądem o wysokim napięciu.

O zamknięciu szlaku wodnego w komunikacie żeglugowym poinformował Andrzej Chodkiewicz zastępca dyrektora Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie w Białymstoku. Z komunikatu Wód Polskich wynika, że jest tam realizowana "wymiana przewodów gołych na izolowane w przęsłach linii 15 kV, krzyżujących się z drogą wodną, w celu zabezpieczenia prawidłowej pracy linii energetycznej oraz bezpieczeństwa osób tam przebywających". Zamknięty dla ruchu wodnego jest odcinek od wypływu rzeki Pisy z jeziora Roś do mostu drogowego na wysokości ul. Wojska Polskiego w Piszu.

Wymienią kable na bezpieczniejsze

Reklama

Prace w miejscu wypadku z 10 sierpnia mają polegać na wymianie przewodów. - Zdarzenie, które miało miejsce w tym dniu, spowodowało nadpalenie przewodu linii napowietrznej średniego napięcia (SN), stąd decyzja o wymianie przewodu na nowy - wyjaśniła Agnieszka Bajerska z białostockiego oddziału PGE Dystrybucja S.A.

Z informacji spółki wynika, że przewody w tym miejscu zostaną wymienione na takie, które posiadają izolację zewnętrzną. "Rejon Energetyczny Ełk chcąc dokonać bieżącej naprawy nadpalonego przewodu wystąpił do Wód Polskich o zgodę na wstrzymanie ruchu wodnego w celu dokonania naprawy - jednocześnie dokonując wymiany na przewody w niepełnej izolacji" - podano.

Pisz: Tragedia na rzece Pisie. Nowe informacje

- Wymianie zostaną poddane tzw. przewody w przęśle linii napowietrznej średniego napięcia, krzyżujące się z rzeką Pisą, na przewody typu PAS (przewód niepełno-izolowany). Orientacyjny koszt prac eksploatacyjnych wyniesie około 12 tys. zł - powiedziała Interii Agnieszka Bajerska. Przewody takie posiadają zewnętrzną powłokę ochronną z tworzywa sztucznego. Dzięki temu dotknięcie innych przedmiotów np. gałęzi, nie powoduje przebicia.

"Niepełna izolacja to technologia, która odizolowuje przewód od czynników zewnętrznych, a sam przewód jest bardziej odporny na działanie czynników zewnętrznych (np. w momencie zetknięcia z gałęzią nie dochodzi do wyłączenia linii)" - podali energetycy. - Bezpośrednie zetknięcie obcego, zewnętrznego przedmiotu z linią w niepełnej izolacji nie powinno skutkować wystąpieniem zwarcia, pod warunkiem, że nie zostanie uszkodzona zewnętrzna powłoka izolacyjna przewodu - wyjaśniła Interii Bajerska.

Planują wymianę na połączenie podziemne

PGE Dystrybucja od wielu lat wyposaża tak zwane krzyżówki linii energetycznych ze szlakami wodnymi w podziemne linie kablowe. Są one znacznie bezpieczniejsze niż rozwiązania z kablami zwisającymi nad szlakiem wodnym. Prace takie zostały wykonane w rejonie Rozdzielczego Punktu Zasilania Węgorzewo, gdzie wszystkie linie napowietrzne krzyżujące się ze szlakami wodnymi zostały wymienione na bezpieczne. Wymienione zostały m.in. fragmenty linii średniego napięcia w Giżycku nad kanałami Giżyckim i Niegocińskim.

Aby tak się stało w Piszu, konieczne są jednak długotrwałe przygotowania.

Pisz: Zmarł sternik jachtu, który zahaczył o linię średniego napięcia

- Wymiana na przewody w pełnej izolacji ochronnej i roboczej wymaga m.in. opracowania projektu, wymiany stanowisk słupowych oraz całego osprzętu, co jest procesem długotrwałym. W związku z tym, że jest to także teren podmokły, prace te przeciągnęłyby się w czasie - podała przedstawicielka operatora. Według niej spółka opracowuje dane programowe na przebudowę wszystkich kolizji linii napowietrznych SN na linie kablowe. "Inwestycje będą sukcesywnie prowadzone" - podano w komunikacie.

Wypadek mimo oznakowania

Agnieszka Bajerska poinformowała także, że w miejscu wypadku szlak wodny miał odpowiednie oznakowanie zgodne z obowiązującymi przepisami prawa. - W wyznaczonych miejscach umieszczone są m.in. znaki informujące o wysokości linii oraz wirujące znaki ostrzegawcze zamocowane na przewodach - powiedziała rzeczniczka. 

Przypomniała także, że co roku przed rozpoczęciem sezonu żeglownego, pracownicy PGE Dystrybucja dokonują monitoringu oznaczeń szlaków wodnych, tak aby były zgodne z obowiązującymi przepisami prawa.

Śledztwo w sprawie sierpniowego wypadku jachtu prowadzi prokuratura rejonowa w Piszu.

Warmińsko-mazurskie: Pogrzeb 14-letniego Ernesta z Pisza. Chłopiec uhonorowany przez prezydenta

Żaglówką, która zahaczyła o linie energetyczną płynęło wtedy sześć osób. Byli to turyści z Krakowa i okolic. Na skutek wyładowania elektrycznego dwóch mężczyzn wypadło z łodzi do wody.

14-letni Ernest, który utonął, ratując porażonych prądem żeglarzy, został pośmiertnie odznaczony przez prezydenta Andrzeja Dudę medalem "Za ofiarność i odwagę", a piska rada miejska przyznała chłopcu tytuł "Zasłużony dla Miasta Pisz". Dwóch żeglarzy przewieziono do szpitala, jednak sternik łodzi zmarł.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne