Reklama

Reklama

Olsztyn: Agnes Trawny wniosła do sądu pozew o zapłatę 700 tysięcy złotych

Agnes Trawny, która przed laty jako pierwsza Mazurka odzyskała przed sądem gospodarstwo i las, które Skarb Państwa przejął, gdy ona w 1977 roku wyjechała do Niemiec, ponownie rozpoczyna sądową batalię o majątek. Domaga się 700 tys. zł za ziemię, którą Skarb Państwa sprzedał.

Rzeczniczka prasowa Sądu Okręgowego w Olsztynie, sędzia Agnieszka Żegarska poinformowała, że pozew wpłynął 17 października. Termin rozprawy nie został jednak jeszcze wyznaczony.

Reklama

Mimo iż sąd nie podał pełnego nazwiska powódki, PAP ustaliła w kilku źródłach, że chodzi o Agnes Trawny, która przed laty jako pierwsza Mazurka wywalczyła zwrot gospodarstwa rolnego, pozostawionego, gdy wyemigrowała do Niemiec. W ślady Trawny poszło potem bardzo wielu Mazurów, których majątki po emigracji przejął - jak wykazywano: bezprawnie - Skarb Państwa.

"Powódka Agnes T. wniosła o zasądzenie od pozwanego, tj. Skarbu Państwa - wojewody warmińsko-mazurskiego na jej rzecz 700 tys. zł wraz z odsetkami" - podała sędzia Żegarska.

Pełnomocnik Trawny napisał w uzasadnieniu pozwu, że była ona przed laty właścicielką gospodarstwa rolnego obejmującego grunty położone w miejscowościach Narty i Witówko na terenie gminy Jedwabno. W 1977 roku Agnes Trawny - podobnie jak setki innych Mazurów - wyjechała na stałe do Niemiec, pozostawiając swoje nieruchomości w Polsce. Mazurzy emigrowali, ponieważ propaganda PRL określała ich "Niemcami", spotykali się z ostracyzmem, a nawet wrogością sąsiadów.

"W dniu 2 listopada 1977 r. naczelnik gminy Jedwabno wydał decyzję o przejściu własności gospodarstwa powódki na rzecz Skarbu Państwa bez odszkodowania. Część nieruchomości wchodzących w skład tego gospodarstwa Skarb Państwa sprzedał lub przekazał w ramach komunalizacji gminie Jedwabno. Wojewoda olsztyński m.in. decyzją z dnia 14 sierpnia 1991 r. stwierdził nabycie przez gminę Jedwabno nieruchomości oznaczonej ówcześnie jako działka nr 46/9 i 46/20, która była nieruchomością należącą do gospodarstwa Agnes T." - podała sędzia Agnieszka Żegarska.

Nie udało się załatwić polubownie, dlatego jest pozew do sądu

Jak stwierdziła, na wniosek powódki minister administracji i cyfryzacji decyzją z 11 maja 2015 r. stwierdził, że wskazana teraz w pozwie decyzja wojewody olsztyńskiego została wydana z naruszeniem prawa, a z uwagi na nieodwracalne skutki nie jest możliwe stwierdzenie jej nieważności. "Działki, które obejmowała decyzja wojewody olsztyńskiego nie są już własnością gminy, bowiem zostały zbyte, a mianowicie zostały sprzedane, a następnie poddane licznym podziałom" - poinformowała rzecznik sądu.

Pełnomocnik Agnes Trawny mecenas Wojciech Wrzecionkowski powiedział, że po otrzymaniu decyzji ministra administracji i cyfryzacji Trawny zwróciła się do Skarbu Państwa z propozycją ugodowego załatwienia sprawy. "Ponieważ polubownie nie udało się tego załatwić, konsekwencją naszych działań jest pozew do sądu" - powiedział Wrzecionkowski.

Przez lata z terenu pozostawionego przez Agnes Trawny wyodrębniono ponad 20 innych działek. Trawny argumentuje, że "gdyby nie doszło do wydania wadliwej decyzji, nie utraciłaby własności nieruchomości, a zatem nie doznałaby uszczerbku w majątku".

Nie sprzedała działek, które odzyskała

Agnes Trawny urodziła się w 1938 roku pod Szczytnem, na Mazurach. W wywiadzie udzielonym "Gazecie Wyborczej" w 2009 roku mówiła, że urodziła się w bogatej rodzinie, jej rodzice mieli przed wojną 80 hektarów ziemi (pól, lasu). "Po wojnie zaczynaliśmy od zera, od jednej kury, która Ruskom uciekła i w lesie się przechowała. Tato miał przed wojną wielką stajnię, teraz musiał wziąć pożyczkę na jednego konia, żeby jakoś pole zaorać. Dali nam polskie obywatelstwo, nikt nie pytał, czy chcemy, w czterdziestym siódmym otworzyła się polska szkoła. Za mówienie po niemiecku już była wtedy jakaś kara. Linijką albo do kąta. Ale nauczyciele i tak odpadali. Nie umieli nas polskiego nauczyć. Nie mieli dosyć cierpliwości" - mówiła Trawny.

Przez wiele lat Agnes Trawny walczyła w polskich sądach o odzyskanie ojcowizny, która przeszła pod władanie Lasów Państwowych i Skarbu Państwa. Najwięcej emocji wzbudzała zwłaszcza sprawa domu w Nartach, w którym mieszkały dwie rodziny pracowników gospodarstw leśnych. Decyzją Sądu Najwyższego w grudniu 2005 r. Trawny odzyskała dom, ale batalia z jego lokatorami trwała kolejne kilka lat. W efekcie dom został zwolniony, a Trawny po odzyskaniu zburzyła go.

Obecnie Trawny mieszka w Niemczech. Działek, które odzyskała, nie sprzedała.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy