W skrócie
- Do Zakładu Utylizacji Odpadów w Elblągu przywieziono odpady wykazujące promieniowanie gamma.
- Odpady zostały zabezpieczone i umieszczone na wyznaczonym placu, a o sprawie poinformowano odpowiednie instytucje.
- Pracownicy nie mieli kontaktu z odpadami, a magistrat informuje, że nie ma powodów do niepokoju.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W komunikacie opublikowanym na stronie urzędu miasta podano, że w sobotę do Zakładu Utylizacji Odpadów w Elblągu zostały przywiezione odpady wykazujące promieniowanie gamma.
Elbląg: Niebezpieczne odpady na wysypisku. Zostały zabezpieczone
"Odpady zostały niezwłocznie zabezpieczone i umieszczone na specjalnie wyznaczonym placu o podwyższonej promieniotwórczości na terenie ZUO, zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa" - zaznaczono.
O zdarzeniu zostały poinformowane właściwe instytucje. Jak podał magistrat, chodzi o Centrum Atomistyki w Warszawie oraz Państwową Inspekcję Sanitarną w Olsztynie. Informacyjnie powiadomiono również Państwową Straż Pożarną w Elblągu oraz Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Olsztynie.
- To, co jest istotne, to fakt, że mamy tu do czynienia z niewielkim przekroczeniem tła promieniowania, które naturalnie występuje w środowisku - poinformowała rzeczniczka Państwowej Agencji Atomistyki, otwiera się w nowym oknie Agnieszka Modrzejewska, dodając, że "nie jest to sytuacja bardzo niestandardowa".
Jak poinformowała rzeczniczka, zlecono wykonanie pomiaru i identyfikację źródła promieniotwórczego. - Wyniki mają być przesłane do dyżurnego do spraw zdarzeń radiacyjnych - powiedziała.
- Natomiast jeśli chodzi o instytucje, które na terenie województwa mogą standardowo takie pomiary przeprowadzać, to jest to zależne od służb wojewody, ale najczęściej są to przedstawiciele Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej bądź też Państwowej Straży Pożarnej - wyjaśniła Modrzejewska.
Władze Elbląga uspokajają. "Nie mam powodów do niepokoju"
Rzeczniczka elbląskiego ratusza Joanna Urbaniak przekazała PAP, że odpady przyjechały śmieciarką z terenu miasta. Promieniowanie wykryto w trakcie standardowego pomiaru przez bramki dozymetryczne.
- Cały skład został zgodnie z procedurą odpowiednio zabezpieczony w wyznaczonym do tego punkcie. Powiadomiono odpowiednie służby. Pracownicy nie mieli kontaktu z odpadami. Na obecnym etapie nie ma powodów do niepokoju mieszkańców - wyjaśniła.
Zaznaczyła, że o wszelkich dalszych ustaleniach urząd miasta będzie informować na bieżąco.
Promieniowanie gamma w niewielkich ilościach występuje naturalnie w środowisku. W małych dawkach rzadko okazuje się szkodliwe dla człowieka. W przypadku wysokiej, przedłużającej się ekspozycji może powodować skutki zdrowotne takie jak wyższe ryzyko wystąpienia nowotworu, czy uszkodzenia układu krążenia i nerwowego.
















