Reklama

Reklama

Mazury: 73-latek zagubił się w lasach. Błądził niemal dwa dni

73-letni senior z Szestna w woj. warmińsko-mazurskim wyszedł z domu do lasu i przez około dobę nie nawiązywał kontaktu z rodziną, dlatego ta zawiadomiła policję. Mężczyznę odnaleziono dopiero następnego dnia. Leżał w wąwozie, nie miał siły się podnieść.

Senior najprawdopodobniej wyszedł do lasu na grzyby. Rodzina zgłosiła zaginięcie policji z Mrągowa, zaznaczając, że wyszedł on z domu dzień wcześniej i nie nawiązywał z nikim kontaktu. W pierwszej kolejności mundurowi dokładnie rozpytali osoby, które ostatni raz miały bezpośredni kontakt z zaginionym. 

Ustalali m.in. to, gdzie tego dnia przebywał, co robił, z kim mógł się kontaktować, jakie mógł mieć plany. Z uzyskanych informacji wynikało, że mężczyzna mógł wybrać się na grzyby do lasu. 

Leżał na ziemi w wąwozie

Następnego dnia mrągowscy policjanci, wsparci siłami funkcjonariuszy z Oddziału Prewencji Policji w Olsztynie wraz z rodziną i strażakami ochotnikami z Szestna, przeszukiwali pobliski teren oraz okolice Kiersztanowa i Gązwy.

Reklama

Nowe informacje w sprawie kierowcy autobusu, który przejechał 19-latkę

Po kilku godzinach przeszukiwania lasu, policjanci z prewencji w Olsztynie w wąwozie odnaleźli żywego, ale bardzo wycieńczonego mężczyznę. 73-latek leżał na ziemi i nie był w stanie o własnych siłach wydostać się z lasu. Miał problem ze skonstruowaniem logicznej wypowiedzi, nie miał świadomości, gdzie się znajduje i z jakiego powodu tam trafił. 

Czterej policjanci udzielili mu pierwszej pomocy i powiadomili służby medyczne. Teren ten był trudny, niedostępny dla karetki pogotowia, dlatego przy pomocy pozostałych uczestników akcji poszukiwawczej seniora na noszach przetransportowano do najbliższych zabudowań. W opinii lekarza odwodniony 73-latek znajdował się w stanie zagrażającym jego życiu, trafił do szpitala.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje