Reklama

Reklama

Kryzys na oddziałach iławskiego szpitala

Wojewoda warmińsko-mazurski nie może formalnie zawiesić działalności dwóch oddziałów szpitala powiatowego w Iławie, na których brakuje lekarzy, bo przesłane przez placówkę dokumenty zawierają błędy.

Jak poinformowała w środę rzecznik wojewody warmińsko- mazurskiego Edyta Wrotek, wojewoda jest zdecydowany na zawieszenie działalności oddziałów pediatrii i neurologii, ale nie może tego zrobić z powodu uchybień formalnych.

Reklama

We wtorek dyrektor szpitala w Iławie zapowiedziała, że działalność oddziałów pediatrycznego i neurologicznego zostanie w środę przerwana z powodu braku lekarzy.

- Do zawieszenia działalności oddziałów potrzebne są: opinia NFZ oraz uchwały rady społecznej i zarządu powiatu. NFZ chce zawieszenia działalności oddziałów, rada społeczna także, tak samo jak i zarząd powiatu, tyle że ten ostatni nie określił daty zawieszenia, co jest niezbędne do wydania formalnej decyzji przez wojewodę - powiedziała Wrotek.

Rzecznik wojewody dodała, że pacjenci z oddziału pediatrii zostali wypisani do domów, a leczeni na neurologii są już przenoszeni na oddział wewnętrzny, na którym opieka lekarska jest zapewniona do godz. 15 w piątek. Na razie nie wiadomo, jak po tym terminie będzie funkcjonował iławski szpital, ponieważ w środę dyrektor placówki Wiesława Jastrząb poszła na zwolnienie lekarskie. Grafik dyżurów ma planować w tej sytuacji zastępca dyrektora.

Kłopoty kadrowe w iławskim szpitalu powiatowym trwają od początku maja, gdy z pracy zwolniła się połowa zatrudnionych tam lekarzy. Medycy złożyli wypowiedzenia ponieważ nie chcieli współpracować z dyrektor placówki Wiesławą Jastrząb. Lekarze zarzucali jej ich złe traktowanie, zaś Jastrząb twierdziła, że byli pracownicy utrudniają jej pozyskanie do placówki nowych specjalistów.

Zaniepokojenie sytuacją w iławskim szpitalu wyraził we wtorek Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, który wezwał Jastrząb do złożenia rezygnacji.

Lekarze, którzy zwolnili się z pracy w szpitalu w Iławie zawiadomili prokuraturę, że działania dyrektor Jastrząb mogą narażać pacjentów na uszczerbek na zdrowiu. Zarzucają jej też, że prowadzi negocjacje z innymi lekarzami z pominięciem procedur. Prokuratura w Iławie zapowiedziała, że wystąpi do Prokuratury Okręgowej o przekazanie tej sprawy innej prokuraturze rejonowej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy