Znawczyni Rosji: Wreszcie dotarło do Polaków to, co mówią o nas w Moskwie

Jolanta Kamińska

Jolanta Kamińska

Aktualizacja
Mężczyzna w garniturze siedzi bokiem na ozdobnym krześle przy dużym, okrągłym stole w jasnym pomieszczeniu.
Ekspertka: Władimir Putin wodzi za nos Donalda Trumpa Alexander KAZAKOVAFP

Zobacz również:

Mężczyzna w ciemnym garniturze i bordowym krawacie, siedzi na tle niebieskiej ściany, z dłońmi złożonymi w geście klaskania, patrzy poważnie przed siebie.
Władimir Putin ALEXANDER NEMENOVAFP
Wreszcie wprost dotarło do Polaków to, co rosyjska telewizja powtarza o nas stale. Jesteśmy agresywnym wrogiem Rosji, który chce zniszczyć ten dobry i sprawiedliwy kraj, broniący się przed agresją NATO, które okrąża pokojową Rosję. Telewizyjni propagandyści bez przerwy powtarzają, że "kolegialny Zachód" to wróg i w odpowiednim momencie musi ponieść karę.

Zobacz również:

Niejedna żona chętnie biegła zameldować męża jako dzielnego rekruta. Po wstąpieniu do armii otrzymuje się ogromny żołd, z którego można luksusowo się utrzymać. To spora zachęta dla Rosjanina, zarabiającego zazwyczaj 1/40 tego, co oferuje mu armia.
Krystyna Kurczab-Redlich 
Krystyna Kurczab-Redlich - dziennikarka i reportażystka, wieloletnia korespondentka w Rosji, autorka filmów dokumentalnych o Czeczenii oraz książek o Władimirze Putinie i Rosji
Krystyna Kurczab-Redlich - dziennikarka i reportażystka, wieloletnia korespondentka w Rosji, autorka filmów dokumentalnych o Czeczenii oraz książek o Władimirze Putinie i RosjiPIOTR KAMIONKA/REPORTERReporter
Widziałam w Czeczeni, jak poległych żołnierzy masowo wyrzucano ze śmigłowców wojskowych nad górami Kaukazu, żeby nie płacić zasiłku pośmiertnego.
Krystyna Kurczab-Redlich 
Strach jest immanentnym chromosomem Rosjanina. Ten chromosom istnieje w człowieku radzieckim od dawna, a teraz ulega niesłychanemu wzrostowi.
Krystyna Kurczab-Redlich 

Zobacz również:

Gen. Skrzypczak w ''Lepszej Polsce'' o zakończeniu wojny w Ukrainie: To znaczy, że mamy mało czasuPolsat News Polsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?