"Zmusić Rosję". Donald Trump ma plan? Kluczowy jeden kraj
Donald Trump może chcieć wciągnąć Chiny w proces zmuszenia Rosji do wprowadzenia zawieszenia broni w Ukrainie - ocenia kijowski dyplomata Wołodymyr Chandohij. Nie ma jednak wątpliwości, że Pekin, jeśli się zgodzi, będzie chciał "ugrać" coś dla siebie. O co powalczyć w negocjacjach mógłby Xi Jinping? Polityk wskazał na dwie kluczowe kwestie.

W skrócie
- Spotkanie prezydenta USA z przywódcą Chin zaplanowano na czwartek w Busan.
- Głównym tematem rozmów ma być zakończenie wojny handlowej oraz potencjalna rola Chin w kwestii Ukrainy.
- Ważą się również kwestie Tajwanu, które dla Chin - według ukraińskiego dyplomaty - są priorytetem ponad innymi sporami.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Do spotkania prezydenta USA z przywódcą Chin ma dojść w czwartek. Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Pekinie już oficjalnie potwierdziło tę informację. Rozmowa ma mieć miejsce w w Busan w Korei Południowej.
Spotkanie z Xi Jinpingiem może potrwać od trzech do czterech godzin - powiedział Donald Trump. Agencja Reutera podkreśla, że republikanin ma nadzieję na pomyślne rozmowy.
Wojna w Ukrainie a rola Chin. "Wciągnąć Pekin w proces"
Jednym z głównych tematów ma być zawarcie umowy, która zakończyłaby eskalującą wojnę handlową między państwami. Z Ukrainy płynął jednak głosy, że Trump może wykorzystać spotkanie z przywódcą Chin, by pomówić o wojnie w Ukrainie i spróbować "wciągnąć Pekin w proces" w określonej roli.
Wołodymyr Chandohij, były ambasador w Wielkiej Brytanii, a także p.o. szefa MSZ Ukrainy w rozmowie z EspresoTV zwrócił uwagę na wypowiedzi Donalda Trumpa.
- Moje zainteresowanie wzbudzały słowa Trumpa dotyczące znaczenia pozycji Chin w zakończeniu działań wojennych. Będzie próbował zaangażować Pekin w proces polityczny, nie militarny, by zmusić Rosję do zaakceptowania planu zawieszenia broni - analizował Chandohij.
Chiny pomogą USA? Dyplomata ocenia, czego Pekin będzie chciał w zamian
Ukraiński dyplomata wskazał, że stanowisko, jakie zajmie Pekin w tej sprawie, może być warunkowane efektami negocjacji w innych kwestiach - tej dotyczącej ceł bądź sporu o Tajwan. - Pytanie brzmi: jaka będzie reakcja? - zastanawiał się Chandohij.
Polityk ocenił, że "pierwsze skrzypce" w rozmowie grał będzie Trump, a Xi Jinping będzie uważnie słuchał, a potem "działał po swojemu".
Sprawdź, jak przebiega wojna w Ukrainie. Czytaj nasz raport specjalny!
- Kwestia Tajwanu również będzie kluczowa. Dla Chin wszystkie inne tematy - metale ziem rzadkich, wojna w Ukrainie - są drugorzędne. Priorytetowa jest sytuacja na Tajwanie i jego polityczna przyszłość - ocenił Chandohij.
Chiny w sprawie Rosji prowadzą politykę cichego wsparcia (np. technologicznego), jednocześnie oficjalnie podkreślają konieczność doprowadzenia do pokoju. Jednoznacznie jednak nie wskazują agresora i nie potępiają Moskwy, korzystając m.in. ze sformułowania "kryzys ukraiński".
Źródło: TSN, EspresoTV











