Zmiana w sprawie kluczowej dla Ukrainy broni. Ambasador ujawnia kulisy
Ukraina prowadzi "pozytywne" rozmowy z USA w sprawie nabycia pocisków Tomahawk - oświadczyła ambasador Ukrainy w Stanach Zjednoczonych Olha Stefaniszyna. W zeszłym tygodniu media informowały, że zgodę na przekazanie Tomahawków wydał Pentagon. Ostateczna decyzja ma należeć do prezydenta Donalda Trumpa.

W skrócie
- Ukraina prowadzi "pozytywne" rozmowy z USA na temat zakupu pocisków Tomahawk oraz innej broni o różnym zasięgu.
- Decyzja o przekazaniu pocisków Ukrainie zależy obecnie od prezydenta Donalda Trumpa, choć Pentagon już wyraził zgodę.
- Rosja wyraża poważne obawy związane z potencjalnym przekazaniem Tomahawków i eskalacją konfliktu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Rozmowy wciąż trwają, ale mnóstwo ludzi pracuje nad zwiększeniem naszych możliwości finansowych, aby zdobyć więcej zdolności wojskowych od Stanów Zjednoczonych - powiedziała Stefaniszyna w wywiadzie dla programu Balance of Power w telewizji Bloomberg TV.
Ukraińska polityk dodała, że negocjacje dotyczą nie tylko Tomahawków, ale także innej broni krótkiego i dalekiego zasięgu. - Jedyne, co mogę ujawnić, to to, że rozmowy są raczej pozytywne - podkreśliła.
Wojna w Ukrainie. Tomahawki trafią do Ukraińców?
- W tym momencie nie rozważam tej opcji - stwierdził Donald Trump na początku tygodnia, pytany o przekazanie pocisków Tomahawk Ukrainie. Prezydent USA dodał jednak, że sytuacja może się zmienić w przyszłości.
To od amerykańskiego przywódcy zależy ostateczna decyzja w sprawie Tomahawków. W zeszłym tygodniu media donosiły, że zgodę na przekazanie pocisków Ukrainie wydał Pentagon.
Urzędnicy w amerykańskim resorcie obrony mieli stwierdzić, że wysłanie pocisków nie wpłynie negatywnie na amerykańskie zapasy, co Trump sugerował przed ostatnim spotkaniem z Wołodymyrem Zełenskim.
Ukraina-Rosja. Kijów czeka na decyzję ws. broni. "Dramatyczny moment"
Przekazanie Ukrainie broni dalekiego zasięgu, która umożliwiłaby przeprowadzanie skutecznych ataków w głębi Rosji, to temat dyskutowany od tygodni. Tomahawki to pociski, których zasięg sięga nawet 2500 km.
Obawy strony amerykańskiej mają dotyczyć kwestii operacyjnych, m.in. rozmieszczenia pocisków oraz szkolenia Ukraińców z obsługi zaawansowanego systemu.
- Temat Tomahawków jest niezwykle niepokojący. Teraz jesteśmy w bardzo dramatycznym momencie w związku z eskalującym ze wszystkich stron napięciem - komentował rzecznik prasowyKremla Dmitrij Pieskow.













