Zmasowany atak Rosjan, ofiary w Ukrainie. Potężna skala uderzenia
W Ukrainie doszło do zmasowanych ataków rosyjskich dronów uderzeniowych - informują lokalne media. Ze względu na sytuację w wielu regionach kraju, w tym w Kijowie, ogłoszono stan alarmu powietrznego. Prezydent Ukrainy poinformował, że na ten moment w wyniku uderzeń Kremla zginęły co najmniej trzy osoby.

W skrócie
- Rosja przeprowadziła zmasowany atak dronów na Ukrainę, co doprowadziło do ogłoszenia alarmu powietrznego w wielu regionach kraju.
- Jednymi z celów ataku był Kijów oraz port w Odessie. W tym drugim miejscu uszkodzono infrastrukturę portową oraz statek.
- W związku z atakami polskie i sojusznicze lotnictwo poderwało myśliwce. Działania miały charakter prewencyjny.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W nocy z poniedziałku na wtorek doszło do kolejnych zmasowanych ataków rosyjskich dronów uderzeniowych. Z tego powodu w większości regionów Ukrainy ogłoszono stan alarmu powietrznego.
Alarm w Ukrainie. Zmasowane ataki rosyjskich dronów
Ukraińska Prawda informuje, że przed godziną 5.00 regiony wschodnie, południowe, centralne, północne i część zachodnich zostały oznaczone na mapach alertów kolorem czerwonym, co oznacza występujące zagrożenie.
Serwis dodaje, że w przestrzeni powietrznej wykryto dużą liczbę wrogich celów, które "manewrują, nieustannie zmieniając swoje wektory ruchu".
Chwilę po godzinie 5.00 stan zagrożenia ogłoszono także w Kijowie i kilku innych zachodnich obwodach. Władze apelują do obywateli, aby nie ignorowali sygnałów o niebezpieczeństwie i pozostali w schronach do czasu odwołania alarmu.
W związku z sytuacją ukraińskie ministerstwo energetyki, na które powołuje się Reuters, przekazało, że w wyniku ataku Rosji na ukraiński system energetyczny wystąpiły przerwy w dostawie prądu w wielu regionach, w tym w Kijowie i okolicach.
Zełenski: W wyniku ataków zginęły co najmniej trzy osoby
Po godzinie 9.00 prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że w wyniku ataków prowadzonych przez Rosjan zginęły co najmniej trzy osoby, w tym czteroletnie dziecko.
"Ten rosyjski atak wysyła niezwykle wyraźny sygnał o priorytetach Rosji. Atak został przeprowadzony w trakcie negocjacji mających na celu zakończenie tej wojny" - napisał Zełenski na Telegramie.
Prezydent Ukrainy wezwał przy tym zachodnich partnerów do zwiększenia nacisków na Moskwę.
"Putin nie może zaakceptować faktu, że musimy przestać zabijać. A to oznacza, że świat nie wywiera wystarczającej presji na Rosję. Musimy zareagować teraz. Musimy wywierać presję na Rosję, aby zaakceptowała pokój i zagwarantowała bezpieczeństwo" - dodał.
Zełenski poinformował także, że dotychczas w ramach dzisiejszych ataków "wykorzystano już ponad 650 dronów" oraz "30 pocisków".
Rosyjskie drony uderzyły w Ukrainę. Polska poderwała myśliwce
W związku ze zmasowanymi atakami Rosji na Ukrainę, w polskiej przestrzeni powietrznej rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa. O poderwaniu maszyn poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Wojsko wyjaśniło, że zgodnie z obowiązującymi procedurami uruchomiono niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Do akcji użyto myśliwców, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości.
Armia zaznacza jednak, że podjęte działania mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę.
Po godzinie 10.00 Dowództwo Operacyjne RSZ przekazało informację, że zakończyły się działania "polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej". Ponadto dodano, że "nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP".
"Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej" - dodano.
Wojna w Ukrainie. Rosja po raz kolejny uderzyła w Odessę
Dodajmy, że w nocy z poniedziałku na wtorek gubernator obwodu odeskiego Ołeh Kiper przekazał ponadto, że rosyjskie wojska zaatakowały w poniedziałek późnym wieczorem Odessę.
Gubernator dodał, że to drugi tego typu atak w ciągu doby. W jego wyniku odnotowano zniszczenia w porcie i uszkodzenie jednego ze statków.
"Dziś wieczorem wróg ponownie zaatakował Odessę bezzałogowymi statkami powietrznymi. W wyniku ataku uszkodzona została infrastruktura portu i statek cywilny" - przekazał Kiper, cytowany przez Ukraińską Prawdę.
Kiper ogłosił na platformie Telegram, że służby kryzysowe oceniają zniszczenia spowodowane atakiem, ale nie podał szczegółów. Zaznaczył, że nie ma informacji o ofiarach.
Ukraina: Rosja próbuje zakłócić morską logistykę
Przypomnijmy, że poprzedniej nocy rosyjskie wojska również zaatakowały infrastrukturę portową i energetyczną w obwodzie odeskim, co doprowadziło do pożaru w ważnym porcie i zakłóciło dostawy prądu do około 120 tys. osób. Według władz jedna osoba została ranna.
"Rosja próbuje zakłócić logistykę morską, przeprowadzając systematyczne ataki na infrastrukturę portową i energetyczną" - ocenił na Telegramie wicepremier Ukrainy ds. odbudowy Ołeksij Kułeba.
W ostatnich tygodniach Rosja nasiliła ataki na port w Odessie i pobliskie obszary, starając się ograniczyć Ukrainie dostęp do Morza Czarnego i zaburzyć ważne szlaki logistyczne do granicy z Mołdawią - podkreślił Reuters, powołując się na ukraińskich urzędników.











