Zgoda Ukrainy i Rosji w jednej kwestii. Nie spodoba się USA
Rosja i Ukraina co do jednego się zgadzają - mediacje USA nie mają sensu. Władimir Putin zamierza zdobyć jak najwięcej ukraińskiego terytorium, natomiast Wołodymyr Zełenski wie, że nie musi już ulegać amerykańskiej presji - opisuje "Financial Times". Według dziennika Kreml niezmiennie jednak nurtuje kwestia Donbasu.

W skrócie
- Rosja i Ukraina uznają, że nie ma szans na wznowienie rozmów przy mediacji USA i obie strony koncentrują się na własnych celach terytorialnych - ustalił "Financial Times".
- Ukraińscy urzędnicy twierdzą, że rozmowy z Rosją utknęły w martwym punkcie, a wojska Ukrainy odnoszą sukcesy zarówno na froncie, jak i za linią wroga.
- Według źródeł Rosja skupia się na zdobyciu Donbasu i nie ma zamiaru negocjować, a Putin rozważa dalsze działania mające na celu przejęcie Kijowa i Odessy.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Urzędnicy w Kijowie uważają, że są obecnie mniej podatni na presję USA, by zawrzeć szybkie i niekorzystne porozumienie z Rosją. Ukraińskie wojsko odnosi sukcesy na polu walki, a także głęboko za linią frontu.
Mimo że prezydent USADonald Trump w zeszłym tygodniu stwierdził, że "każdego dnia jesteśmy coraz bliżej porozumienia" kończącego wojnę w Ukrainie, strony konfliktu nie widzą większej wartości w kolejnych negocjacjach - opisuje "Financial Times".
- Wszystko, co można było wynegocjować, już zostało zrobione - powiedział jeden z ukraińskich urzędników. Zdaniem Kijowa rozmowy od lutego tkwią w martwym punkcie.
Rosja nie widzi sensu w rozmowach z Ukrainą. Chce Donbasu
Inny z rozmówców dziennika, wysoki rangą niemiecki dyplomata, twierdzi, że Rosja nie wykazuje gotowości do negocjacji pokojowych. - Prawda jest taka, że Rosja wciąż próbuje odnieść zwycięstwo na polu bitwy, trzymając się swoich maksymalistycznych żądań - powiedział.
Najwyżsi dowódcy wojskowi Rosji mieli przekonać Władimira Putina, że ich siły są w stanie przejąć cały Donbas najpóźniej do jesieni. "Putin planuje następnie podnieść cenę ewentualnego zawieszenia broni poprzez eskalację terytorialnych żądań Rosji" - ustalił "FT".
Wadym Skibicki, zastępca szefa ukraińskiego wywiadu wojskowego, w zeszłym miesiącu wyjaśniał na łamach "Financial Times", że Putin wykorzystałby podbicie Donbasu jako argument przemawiający za oddaniem mu Chersonia i Zaporoża, o które równocześnie zabiegał.
Putin zmienił zdanie? "Plan zawsze zakładał zdobycie Kijowa"
Źródła z Kremla twierdzą, że rosyjski przywódca zmienił zdanie w kwestii kontynowania ataków, mimo że w osobistych rozmowach wyrażał gotowość ich wstrzymania. - Naciskam na niego, by zakończył obecne linie frontu. Ale on ciągle powtarza: Nie, nie mogę się w tej sprawie zgodzić - powiedział jeden z ludzi bliskim Putinowi.
Podczas gdy postęp Rosji zwolnił, Ukraina zadała więcej szkód rosyjskim siłom. - Te ataki, połączone z atakami wspomaganymi dronami na linie zaopatrzenia, powodują zakłócenia w rotacji (rosyjskich - red.) wojsk oraz niedobory dronów i amunicji - mówił Dmytro Putiata, żołnierz ukraińskich wojsk dronowych.
Jednak ambicje Putina prawdopodobnie nadal koncentrują się na celu opanowania Ukrainy przynajmniej na całym Dnieprze, co obejmowałoby zdobycie Kijowa i kluczowego czarnomorskiego portu Odessy - przekazali "FT" informatorzy zaangażowali w potajemne rozmowy o wojnie.
- Nie zdobędzie Zaporoża, nie weźmie Donbasu, nie zabierze Chersoniu. Ale pamiętaj, że plan zawsze zakładał zdobycie Kijowa. Zadanie zostało wyznaczone i musi zostać wykonane - powiedział jeden z rozmówców dziennika.
Putin pytany w sobotę, czy ukraińskie ataki dronami oznaczają, że Rosja musi rozszerzyć "strefę bezpieczeństwa" głębiej na Ukrainę, zadrwił z dziennikarza. - Sam odpowiedziałeś na to pytanie. Musimy zadbać, by nikt nikomu nie groził i to wszystko - odrzekł.
Źródło: "Financial Times"













