Zełenski reaguje na słowa Trumpa. Zdradza szczegóły rozmowy
"Stwierdziłem, że potrzebujemy sprawiedliwego i trwałego pokoju - takiego, którego Rosjanie nie będą w stanie zniszczyć w ciągu kilku lat, jak wielokrotnie robili to w przeszłości" - napisał Wołodymyr Zełenski, relacjonując swoją rozmowę z Donaldem Trumpem. Przywódcy rozmawiali o sytuacji w Ukrainie podczas wizyty w Paryżu.

Donald Trump i Wołodymyr Zełenski gościli w Paryżu podczas uroczystego ponownego otwarcia katedry Notre Dame po pożarze, jaki świątynia przeszła w 2019 r. Podczas wizyty doszło do rozmowy przywódców w towarzystwie Emmanuela Macrona. W opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie prezydent Ukrainy napisał, o czym dyskutował z prezydentem elektem Stanów Zjednoczonych.
Wojna w Ukrainie. Wołodymyr Zełenski relacjonuje rozmowę z Donaldem Trumpem
Rozmowę z Trumpem Zełenski określił mianem "miłego spotkania". Wskazał, że dotyczyła nie tylko wojny w Ukrainie, ale również szerszej sytuacji geopolitycznej, łącznie z tematem Korei Północnej. Przede wszystkim Zełenski postulował jednak zabezpieczenie sprawiedliwego pokoju z Rosją. Podkreślił, że nie chce by Ukraina zawarła niestabilne porozumienie, które sprawi, że dzielić będzie los Gruzji, czy Mołdawii.
"Widzimy, jak Rosja próbuje teraz podporządkować sobie Gruzję po kilku wojnach z tym krajem. Rosja nadal nie chce rozluźnić swojego uścisku na Mołdawii. Teraz Rosjanie wycofują się z Syrii, ale to nie znaczy, że nie będą próbowali ponownie siać tam śmierci. Rosyjska obecność wojskowa jest również aktywna w Afryce, a jej jedynym celem jest destabilizacja" - przekonywał Zełenski.
Zdaniem ukraińskiego przywódcy porozumienie z Rosją musi opierać się na skutecznych gwarancjach pokoju. "Ukraińcy pragną pokoju bardziej niż ktokolwiek inny. Rosja sprowadziła wojnę na naszą ziemię i to właśnie Rosja najbardziej stara się zakłócić możliwość pokoju" - napisał.
Zełenski stwierdził, że wojna nie może zakończyć się na "kawałku papieru i kilku podpisach". Orzekł, że należy zapewnić niezawodność zawartego pokoju. Prezydent wskazał, że liczy na to, że Stany Zjednoczone jak i cały świat pomogą w powstrzymaniu zakusów Putina.
"Znamy Putina bardzo dobrze - jest uzależniony od wojny. Rozpoczął karierę od brutalnej wojny z Czeczenią i nieustannie podsycał inne wojny. Można go powstrzymać tylko siłą - siłą światowych liderów, którzy mogą stać się liderami pokoju (...) Jedyne, czego się boi, to Ameryka i globalna jedność" - napisał ukraiński przywódca.
Zełenski: Musimy pamiętać o dzieciach deportowanych przez Rosję
W swoim wpisie Wołodymyr Zełenski przedstawił statystykę dotyczącą poległych na froncie żołnierzy. Jak wskazał, Rosja poniosła 198 tys. ofiar, 550 tys. ich żołnierzy odniosło rany. W przypadku Ukrainy, mowa o 43 tys. poległych..
Prezydent wspomniał też o wziętych do niewoli oraz osobach zaginionych, których los do dzisiaj jest nieznany. Zaznaczył również, że nie należy zapomnieć o wszystkich dzieciach, które zostały porwane przez okupantów i wywiezione wgłąb Rosji.
"Sami Rosjanie przyznają, że liczba tych porwanych dzieci liczy się w setkach tysięcy, rozproszonych po ich terytorium. Ich powrót jest najtrudniejszym zadaniem" - wskazał.
Donald Trump wzywa do zawieszenia broni. Wskazał na Putina
Wpis Wołodymyra Zełenskiego można interpretować jako odpowiedź na post w mediach społecznościowych, jaki zamieścił wcześniej Donald Trump. Amerykański prezydent elekt wezwał do natychmiastowego zawieszenia broni i stwierdził, że ukraiński prezydent i jego kraj są gotowi do zawarcia porozumienia.
"Zbyt wiele istnień ludzkich jest niepotrzebnie marnowanych, zbyt wiele rodzin ulega zniszczeniu, a jeśli to będzie się dalej działo, może się to zmienić w coś znacznie większego i znacznie gorszego" - stwierdził.
Donald Trump zasugerował, że kolejne działania muszą zostać podjęte przez rosyjskiego prezydenta. "Znam Władimira dobrze. To jest jego czas na działanie. Chiny mogą pomóc" - stwierdził prezydent elekt.
"Świat czeka!" - podsumował swój wpis Trump.
---
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!














