Zełenski nie kryje irytacji. "Jak można w to uwierzyć"
- Rosja przekonuje, że może zdobyć Donbas ciągu dwóch miesięcy, a Ukraina ma w tym czasie rzekomo wycofać się z regionu. Wtedy wojna miałaby się zakończyć - przekazał Wołodymyr Zełenski, podkreślając, że taka narracja Kremla nie ma sensu. - Problem nie leży w Donbasie - ocenił. Ukraiński przywódca przypomniał jednocześnie, że Kijów jest otwarty i gotowy na kompromis.

W skrócie
- Rosja twierdzi, że może zdobyć Donbas w ciągu dwóch miesięcy, a Ukraina w tym czasie miałaby wycofać się z regionu.
- Wołodymyr Zełenski stwierdził, że problem nie leży w Donbasie i że Rosja nie jest zdolna do zdobycia regionu w określonym czasie.
- Wypowiedzi Zełenskiego dotyczące gwarancji bezpieczeństwa spotkały się ze sprzeciwem sekretarza stanu USA Marco Rubio.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Jak przekazała ukraińska agencja Ukrinform, o informacjach rozpowszechnianych przez Rosję poinformował sam Zełenski.
- Rosja i jej partnerzy rozpowszechniają te informacje - widzą koniec wojny lub jej gorący etap, gdy Ukraina wycofa się ze Wschodu (…). Pytanie, czy teraz oni przedstawiają stronie amerykańskiej nowe warunki. Jestem zaskoczony, jak można w to uwierzyć - powiedział ukraiński przywódca i doprecyzował:
- Teraz pojawiły się nowe warunki. Powiedzieli, że za dwa miesiące zajmą wschód naszego państwa, cytując ich - zajmą Donbas. A zatem Ukraina ma dwa miesiące na wycofanie się, a wtedy wojna się skończy. A jeśli Ukraina nie wycofa się w ciągu dwóch miesięcy, to Rosja zajmie Donbas i wtedy będą inne warunki - tłumaczył Zełenski, wskazując, że jego zdaniem "problem nie leży w Donbasie".
Ukraiński przywódca zwrócił uwagę, że w przeciwnym wypadku nie byłoby narracji o "pójściu dalej" i "innych warunkach". Co więcej, według Zełenskiego Rosja wcale nie jest zdolna do zdobycia Donbasu w określonym czasie, dlatego też ucieka do wywierania presji na partnerów. Zełenski podkreślił jednak, że Kijów jest otwarty i gotowy na kompromis.
Wojna w Ukrainie. Kreml naciska na USA. "Zachęcamy naszych amerykańskich kolegów"
Z kolei doradca Władimira Putina Jurij Uszakow przyznał, że Rosja zachęca Stany Zjednoczone do wywierania większej presji na Ukrainę, by spełniła warunki ustalone przez Donalda Trumpa i Władimira Putina podczas ubiegłorocznego szczytu w Anchorage na Alasce.
- Do tego właśnie zachęcamy naszych amerykańskich kolegów. To jest teraz potrzebne. Wydaje mi się, że Amerykanie mogliby naprawdę naciskać i wpływać na Kijów - mówił w jednym z wywiadów.
Gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy. Rubio: Smutne, że Zełenski tak powiedział
W tle presji wywieranej na USA przez Kreml pojawiają się tarcia między Waszyngtonem a Kijowem. Dotyczą one interpretacji gwarancji bezpieczeństwa.
Sprawdź, jak przebiega wojna w Ukrainie. Czytaj nasz raport specjalny!
- Można mieć różne nastawienie, ale wszystkie sygnały w trakcie negocjacji wskazują (...), że będziemy mogli otrzymać gwarancje bezpieczeństwa od Stanów Zjednoczonych nie przed zawieszeniem broni, nie przed zakończeniem wojny, ale dopiero po opuszczeniu Donbasu przez nasze wojska - powiedział w sobotę Wołodymyr Zełenski.
Słowa ukraińskiego przywódcy spotkały się ze sprzeciwem sekretarza stanu USA Marco Rubio.
- Widziałem, że Zełenski to mówił i to smutne, że tak powiedział - ocenił Rubio. - Wie, że to nieprawda i nie to mu powiedziano - skwitował.
Źródła: Ukrinform, Interia












