Zełenski musi podziękować Meloni. To za jej głosem podąża Trump
Jeśli Zachód wypracuje wspólnie gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, będą one miały twarz Donalda Trumpa. Rzeczywistą inicjatorką i inspiratorką tego pomysłu była jednak włoska premier Giorgia Meloni, która szturmem wdarła się na salony i oczarowała prezydenta USA.

W skrócie
- Giorgia Meloni, premier Włoch, okazała się główną inicjatorką propozycji gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, zyskując uznanie Donalda Trumpa i innych światowych przywódców.
- Meloni, jeszcze niedoceniana na arenie międzynarodowej, stała się obecnie jednym z najważniejszych głosów w polityce europejskiej, budując silne relacje z USA.
- Włoska propozycja wsparcia dla Ukrainy oparta na artykule 5. NATO przełamuje dotychczasowe schematy i wyznacza nowe kierunki w zachodniej polityce wobec konfliktu na Wschodzie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Kiedy w Polsce trwa przerzucanie odpowiedzialności i dyskusja, dlaczego prezydent, premier czy minister spraw zagranicznych nie wzięli udziału w waszyngtońskim szczycie, w Rzymie otwierają korki od szampana. Premier Włoch Giorgia Meloni była bowiem jedną z najjaśniejszych gwiazd podczas spotkania z Donaldem Trumpem i Wołodymyrem Zełenskim. A jeszcze kilka i kilkanaście miesięcy temu europejscy przywódcy nie traktowali jej poważnie.
To jedna z ciekawszych historii w europejskiej polityce od lat. Przyzwyczailiśmy się, że włoskie rządy upadają jeden za drugim, raz rządzą większościowo, innym razem mniejszościowo, a premiera zmienia się częściej niż selekcjonera reprezentacji Polski w piłce nożnej.
Tymczasem 18 lipca prawicowa koalicja, rządzona przez Giorgię Meloni, świętowała 1000 dni u władzy. Nad Tybrem taka historia dzieje się wyjątkowo rzadko, bo tym samym jej gabinet wszedł do pięciu najdłużej urzędujących we Włoszech od czasów II wojny światowej. Co więcej, ma szansę być jedynym od tego czasu, który przetrwa całą, pięcioletnią kadencję.
Kiedy jesienią 2022 roku Meloni przejmowała władzę, nikt nie wierzył, również we Włoszech, że jej kadencja będzie trwała tak długo. Mówiono, że wyciągnięto ją jak królika z kapelusza, nazywano faszystką, podkreślano niewielkie doświadczenie i przekonywano, że Meloni u władzy to zwrot Włoch w kierunku Rosji i prezent dla Władimira Putina. Premier Włoch powoli uczyła się swojej roli, ale była w tym autentyczna. Systematycznie obalała kolejne mity i nadała wyraźnego charakteru swojemu rządowi.
Dlaczego Meloni cenią we Włoszech i poza Półwyspem Apenińskim?
Gabinet Meloni postawił na walkę z nielegalną migracją i zaostrzył kurs wobec przestępstw na tle seksualnym. Zlikwidował forsowany przez poprzedni rząd dochód podstawowy, a do tego zaostrzył przepisy dotyczące protestów i okupacji budynków. Pierwsza kobieta w fotelu premiera Włoch pokazała poprzednikom, że potrafi rządzić twardą ręką.
W polityce zewnętrznej postawa Meloni początkowo pozostawała zagadką. Swego czasu opowiadała się za polepszeniem stosunków włosko-rosyjskich, ale gdy tylko doszła do władzy, zmieniła front. Uznała, że włoska pomoc dla Ukrainy powinna zostać utrzymana. Aktywnie zaangażowała się także w tworzenie tzw. koalicji chętnych i to ona wyszła z propozycją udzielenia Ukrainie odważnych gwarancji bezpieczeństwa, ale o tym za chwilę.
Meloni stała się słuchana i rozumiana. Z jej głosem dziś na Zachodzie każdy się liczy. Premier Włoch zaskarbiła sobie sympatię samego Donalda Trumpa, który na początku ponownej prezydentury miał bardzo sceptyczny stosunek do całej Europy. Niejako łącznikiem między Starym Kontynentem a Białym Domem została właśnie Meloni, z którą Trump po prostu chce rozmawiać.
Dlaczego? Być może dlatego, że włoska premier wychodzi ze schematów, które charakteryzują innych europejskich polityków. Jeśli rzeczywiście brukselska biurokracja działa źle, Meloni nie boi się głośno o tym mówić. Jeśli trzeba zwiększyć wydatki na obronność, Włosi to robią - powoli, ale to robią. Jeśli pojawia się problem, Meloni nie marudzi, ale szuka rozwiązań. A to polityka, która podoba się prezydentowi USA.
Donald Trump sypie komplementami, Giorgia Meloni działa
Premier Włoch była pierwszym z przywódców Europy, która przyleciała na spotkanie z Trumpem po wprowadzeniu przez niego ceł na Europę. Włoszka oczarowała amerykańskiego prezydenta, który przywitał ją niezwykle ciepło i obsypywał komplementami.
- Uważam, że jest wspaniałą premier. Fantastycznie wykonuje swoją pracę. Jest jedną z prawdziwych światowych przywódczyń - mówił kilka miesięcy temu Trump. Dodawał, że Włochy są jednym z najbliższych sojuszników USA i tak może pozostać, o ile Meloni wciąż będzie pełnić funkcję premiera.
Po tej wizycie Meloni stała się naturalną łączniczką Starego Kontynentu z USA. Unia Europejska widziała w niej nadzieję na zniesienie amerykańskich ceł. Jej relacje z Białym Domem są zdecydowanie lepsze niż choćby Ursuli von der Leyen.
Włoszka pełniła też rolę mediatora po karczemnej awanturze w Białym Domu między Zełenskim a Trumpem i J. D. Vancem. Dzień później spotkała się z Ukraińcem w Londynie, gdzie miała przekonywać go do roztropniejszej postawy w rozmowach z USA i udzielała rad. Być może efekty tych rozmów widzieliśmy w poniedziałek, gdzie Zełenski okazał więcej szacunku Amerykanom, zarówno w słowach, jak i choćby wdziewając garnitur.
Meloni wykorzystała też uroczystości pogrzebowe papieża Franciszka do zorganizowania spotkania Trumpa z Zełenskim. Włoszka nie chciała być w centrum uwagi, a zamiast tego doprowadziła do spotkania rozgniewanych polityków, działając dyskretnie i spokojnie.
Włoski model gwarancji bezpieczeństwa. Meloni triumfuje
W poniedziałek sympatię Trumpa do Meloni również było widać jak na dłoni. Włoszka siedziała obok Amerykanina, a ten znów ją komplementował. - Premier Włoch Giorgia Meloni jest świetną liderką i inspiracją. Jesteś młoda, będziesz tam liderką jeszcze długo - mówił Trump.
Co jednak ważne, na wymianie uprzejmości się nie kończy. Trump liczy się ze zdaniem Meloni, bo to jej pomysł stał się podstawą do dalszej dyskusji w kontekście Ukrainy.
Stanowisko włoskiej premier jest pragmatyczne i ostrożne, ale jest bardzo konkretnym wsparciem dla bezpieczeństwa Ukrainy. Chodzi o propozycję, którą Meloni sformułowała już w marcu. To ona wyszła z inicjatywą, by zapewnić Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa, które w pewnym sensie opierałyby się na art. 5 NATO. Ukraina, bez formalnego członkostwa w sojuszu, miałaby zostać objęta podobnymi gwarancjami, co członkowie NATO.
Pomysł wydaje się z jednej strony banalnie prosty, a z drugiej bardzo odważny i sprytny. Zachód i Ukraina tym sposobem rozwiązują warunek, który stawia Federacja Rosyjska. Jak pokazało spotkanie na Alasce, Putin chce zapewnienia, że Ukraina nie dołączy do NATO, a jednocześnie godzi się na inne gwarancje bezpieczeństwa. Propozycja Meloni zdaje się omijać ten problem, ale jednocześnie wymusza na Zachodzie gigantyczną odpowiedzialność.
W poniedziałek liderzy chwalili Trumpa za propozycję gwarancji bezpieczeństwa na wzór NATO-wskiego art. 5, uznając to za przełom. - Dobrze, że mówimy o gwarancjach bezpieczeństwa podobnych do art. 5 NATO - mówiła Von der Leyen. Premier Włoch przypomniała, że są one oparte jest na włoskiej propozycji.
- Najważniejsze jest, żeby wojna się nie powtórzyła. Dobrze że rozmawiamy o włoskim modelu gwarancji bezpieczeństwa opartej o art. 5 - mówiła Meloni. Już wcześniej przypominała, że rozmowy w Waszyngtonie będą dotyczyły gwarancji bezpieczeństwa, opartych na włoskim pomyśle jeszcze z marca.
Meloni pokazuje więc sprawczość i skuteczność. Udowadnia, że liczą się z nią najważniejsi przywódcy na świecie. Jeśli na dobre Zachód wypracuje wspólnie gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy, będą one miały oczywiście twarz Donalda Trumpa. Rzeczywistą inicjatorką i inspiratorką tego pomysłu była jednak Meloni.
Pytanie, jak na koniec 2025 roku opisze ją "Politico". W grudniu 2024 roku redakcja nazwała włoską premier gwiazdą europejskiej polityki, która w ciągu kilku lat "przeobraziła się z marginalnej postaci politycznej w jedną z kluczowych figur na europejskiej i światowej arenie".
Łukasz Szpyrka
















