Za 500 dolarów został sabotażystą. Opisali, jak działa rosyjska rekrutacja

Mężczyzna w niebieskiej kurtce i plecaku stoi tyłem do płonącego budynku, obok Władimir Putin przy biurku.
Mołdawia prowadzi śledztwo w sprawie rekrutacji sabotażystów przez Moskwę123RF; GAVRIIL GRIGOROV / POOL; DMYTRO SMOLIENKO / NURPHOTOAFP

W skrócie

  • Według śledztw opisywanych przez Politico młodzi mężczyźni rekrutowani w Kiszyniowie trafiali do baz szkoleniowych na Bałkanach, gdzie uczyli się obsługiwać drony i materiały wybuchowe.
  • Mołdawscy prokuratorzy prowadzą śledztwo w sprawie ponad 80 osób podejrzewanych o podżeganie do masowych zamieszek, a Rosji zarzucono wpływanie na wydarzenia polityczne w Mołdawii.
  • Jak opisuje Politico, według minister spraw wewnętrznych Mołdawii celem rekrutacji sabotażystów były także osoby odpowiedzialne za infrastrukturę krytyczną Ukrainy, w tym dziennikarze, urzędnicy obrony i dowódcy.
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

Sabotaż na rzecz Rosji. Rekruci mieli trafiać na obozy obsługi dronów

Zobacz również:

Mołdawia. Główny front w rosyjskiej wojnie hybrydowej w Europie?

Zobacz również:

Chłopcy jako pomocnicy Kremla

Zobacz również:

"Orlen łupi Polaków". Sasin o cenach benzyny w PolscePolsat NewsPolsat News