"Wyraźnie 1:0". Politycy na gorąco po spotkaniu Trumpa z Putinem
"Wyraźnie 1:0 dla Putina", "Rosja kontynuuje bombardowanie", "propagandowe bzdury" - tak europejscy politycy zareagowali na efekty rozmów Donalda Trumpa z Władimirem Putinem. Głos w mediach społecznościowych zabrali między innymi minister obrony Litwy oraz szefowie czeskiego, węgierskiego i norweskiego MSZ.

W mediach społecznościowych pojawiły się pierwsze reakcje zachodnich polityków po spotkaniu Donalda Trumpa z Władimirem Putinem w Anchorage na Alasce.
"Putin otrzymał czerwony dywan wraz z Trumpem, Trump natomiast nic. Tak jak można było się obawiać: nie ma zawieszenia broni, nie ma pokoju. Nie ma prawdziwego postępu - wyraźnie 1:0 dla Putina - nie ma nowych sankcji. Dla Ukraińców: nic. Dla Europy: głębokie rozczarowanie" - napisał dyplomata Wolfgang Ischinger, były ambasador Niemiec w USA.
Spotkanie Trumpa z Putinem. Stanowcze słowa zachodnich polityków
- Musimy nadal wywierać presję na Rosję, a nawet ją zwiększać, aby dać jej jasny sygnał, że musi ponieść konsekwencje za inwazję na Ukrainę - powiedział dziennikarzom w Oslo minister spraw zagranicznych Norwegii Espen Barth Eide.
"Zbrodniarz wojenny, uzależniony od zatruwania swoich krytyków substancjami radioaktywnymi, zwraca się do prezydenta USA słowami: 'Bardzo miło widzieć pana w dobrym zdrowiu i żywego. Rosja kontynuuje bombardowanie ludności cywilnej na Ukrainie" - przekazała natomiast minister obrony Litwy Dovile Sakaliene.
Z podobnym dystansem do szczytu na Alasce odniósł się również czeski minister spraw zagranicznych Jan Lipavsky. Mimo że polityk docenia starania Trumpa do przysłużenia się pokojowi w Ukrainie, to jednak ostrzega przed kremlowską propagandą.
"Putin wygłosił te same propagandowe bzdury o "powodach konfliktu", które głosi jego telewizja państwowa. Problem stanowi rosyjski imperializm, a nie pragnienie Ukrainy, by żyć w wolności. Nie zapominajmy, że właśnie w tych słowach kryje się dążenie Putina do powrotu do architektury bezpieczeństwa z 1997 roku. Do momentu, kiedy Czechy nie były jeszcze członkiem NATO - stwierdził polityk.
"W naszym interesie leży zapobieganie takim scenariuszom. Gdyby Putin poważnie podchodził do rozmów pokojowych, nie atakowałby dziś przez cały dzień Ukrainy" - dodał.
Z kolei jak stwierdził węgierski szef MSZ Peter Szijjarto, "świat jest bezpieczniejszym miejscem, gdy istnieje dialog USA-Rosja na najwyższym szczeblu, brawo dla obu prezydentów za ten szczyt".
"Dzisiaj po raz kolejny potwierdzono: wojna na Ukrainie nie zostanie rozstrzygnięta na polu walki, ale przy stole negocjacyjnym. Pokój można osiągnąć jedynie poprzez negocjacje, dialog i utrzymanie otwartych kanałów dyplomatycznych" - napisał polityk.
Spotkanie Trumpa z Putinem. Media: Dojdzie do narady z europejskimi politykami
W piątek Donald Trump spotkał się Władimirem Putinem w Anchorage na Alasce, gdzie przez prawie trzy godziny rozmawiali na temat przyszłości konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Po spotkaniu w formule trzy na trzy, obaj przywódcy wystąpili na wspólnej konferencji prasowej, wygłaszając oświadczenia i nie dopuszczając do głosu przedstawicieli mediów.
Jak ustaliła po szczycie amerykańska stacja Fox News, w sobotę o godz. 9:30 dojdzie do rozmów między ambasadorami państw UE. Tematem debaty będzie spotkanie Trumpa z Putinem, po którym pokój, czy choćby zawieszenie broni w Ukrainie, wciąż pozostają wielką niewiadomą.
Tego samego dnia, w późniejszych godzinach, prawdopodobnie ma dojść także do wirtualnej narady przywódców europejskich z Donaldem Trumpem i rozmowy telefonicznej Trumpa z Zełenskim. Amerykański prezydent zapowiedział wcześniej, że zadzwoni m.in. do premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera.











