Wybuchy na białoruskim lotnisku. Pokazano zdjęcia
Po wybuchach na lotnisku w Maczuliszczach w Dzierżyńsku na Białorusi zatrzymano co najmniej sześć osób - poinformowało we wtorek zdelegalizowane przez reżim Alaksandra Łukaszenki centrum praw człowieka Wiasna. Samolot wczesnego ostrzegania A50U został uszkodzony wskutek dwóch wybuchów. Odpowiedzialność za atak wzięła na siebie białoruska organizacja antyrządowa BYPOL. Doradca szefa ukraińskiego MSW Anton Heraszczenko opublikował zdjęcie, pisząc, że samolot nosi ślady zniszczenia w dwóch miejscach. Dziennikarze badający sprawę nie potwierdzają jednak tych doniesień.

Centrum praw człowieka Wiasna napisało w komunikatorze Telegram, że co najmniej sześć osób zostało zatrzymanych w Dzierżyńsku w obwodzie mińskim. Wobec wszystkich zatrzymanych zarządzono dwie doby aresztu za "niesubordynację". Obecnie osoby te są na wolności.
Podejrzani w sprawie samolotu byli bici
Jednak Wiasna podała, że po zatrzymaniu były one bite, jednak nie przez lokalnych policjantów.Niezależny portal Zerkalo.io napisał z kolei, że wcześniej pojawiły się informacje o zatrzymaniach w Maczuliszczach i w mieście Fanipal, oddalonym 30 km od lotniska wojskowego, na którym miało dojść do dwóch wybuchów.
Nietypowy strój Łukaszenki na lotnisku. Leci do Chin w dresieW niedzielę białoruskie media niezależne poinformowały o ataku na rosyjski samolot A50 na lotnisku w Maczuliszczach. Według opozycyjnego stowarzyszenia byłych białoruskich wojskowych i funkcjonariuszy BYPOL, na które powołują się media niezależne, samolot został poważnie uszkodzony i nie może być używany. BYPOL wziął na siebie odpowiedzialność za ten akt dywersji.
Uszkodzenia rosyjskiego samolotu wczesnego ostrzegania
W sieci pojawiły się zdjęcia satelitarne białoruskiego lotniska w Maczuliszczach po ataku. Zdjęcia te pokazują samolot A50U, który stoi na boku pasa.
Doradca szefa ukraińskiego MSW Anton Heraszczenko uważa, że samolot nosi ślady zniszczenia w dwóch miejscach.
Eksperci sceptyczni: "Nie widać zniszczeń"
Sieć dziennikarzy śledczych Bellingcat przeanalizowała zdjęcia opublikowane przez Maxar Technologies. Ich zdaniem na ich podstawie nie można stwierdzić uszkodzeń samolotu. Zastrzegli jednak, że wątek wciąż analizują.
Według dziennikarza stacji CNN Gianluki Mezzofiore na zdjęciach satelitarnych rosyjskiego samolotu A50 rzekomo zniszczonego wskutek aktu dywersji na lotnisku w Maczuliszczach "nie widać dramatycznych zniszczeń".
Łukaszenka zwołał naradę resortów siłowych
Uszkodzenie samolotu wczesnego ostrzegania A50U, cokolwiek było jego przyczyną, to dobra wiadomość dla Ukrainy, ale nie wpłynie ono na rosyjskie ataki rakietowe - ocenił w poniedziałek rzecznik ukraińskich Sił Powietrznych pułkownik Jurij Ihnat, komentując nieoficjalne doniesienia o uszkodzeniu rosyjskiej maszyny na terytorium Białorusi.
W poniedziałek Alaksandr Łukaszenka zwołał naradę szefów najważniejszych struktur siłowych, w tym ministerstwa obrony, KGB, straży granicznej i MSW. Zażądał od nich "najsurowszej dyscypliny" w zakresie wykrywania zagrożeń na granicach kraju i reagowania na te zagrożenia. Oficjalnie Mińsk w żaden sposób nie skomentował tej sprawy.
Białoruskie media niezależne o ataku na rosyjski samolot A50 na lotnisku w Maczuliszczach pod Mińskiem poinformowały nieoficjalnie w niedzielę. Ihnat powiedział, że samolot ten jest kluczowy dla ataków rosyjskich przy pomocy dronów i rakiet na terytorium Ukrainy.
- Prowadzi rozpoznanie naszego terytorium, radiolokacyjne rozpoznanie, skanuje nasze środki obrony powietrznej, wykrywa miejsca ich rozmieszczenia, monitoruje ruchy naszych samolotów. Jest używany w trakcie ataków rakietami manewrującymi - wyjaśnił Ihnat.
Podczas ataków dronami samolot wczesnego ostrzegania A50 ustala miejsca, gdzie znajdują się systemy obrony powietrznej Ukrainy.
Kompromitacja białoruskiego generała
Po uszkodzeniu rosyjskiego samolotu wojskowego pod Mińskiem w centrum skandalu obyczajowego znalazł się generał dowodzący żołnierzami Rosji na Białorusi: jeden z kanałów na serwisie Telegram opublikował nagranie, na którym wojskowy obnaża się w erotycznym tańcu.
Anonimowy kanał WczK-OGPU, który opublikował wideo w poniedziałek, zapewnia, że nagranie przedstawia generała Aleksandra Matownikowa, będącego - według kanału - dowódcą grupy operacyjnej wojsk lądowych Rosji na Białorusi.
Matownikow był uczestnikiem dwóch wojen czeczeńskich, dowodził szturmem na szpital w Budionnowsku, miał brać udział w akcji w moskiewskim Teatrze na Dubrowce i w szkole w Biesłanie.










