Wojna w Ukrainie. Na froncie widać znaczącą zmianę. "Cicha inwazja"
Ukraińskie wojska kontynuują działania szturmowe w obwodzie biełgorodzkim w Rosji. Choć Sztab Generalny SZU milczy na temat operacji, a rosyjski resort obrony zapewnia, że ataki zostały odparte, to dane napływające z frontu wyraźnie pokazują, że trwa tam nowa "cicha inwazja".

O działaniach bojowych Sił Zbrojnych Ukrainy pisze brytyjski The Telegraph. Według informacji uzyskanych przez dziennikarzy w obwodzie biegłorodzkim odnotowano intensywne ruchy ukraińskich wojsk. Lokalni mieszkańcy wspominali o rykach pojazdów opancerzonych i czołgów, które przedzierały się przez barykady i pola minowe.
Obecnie nie ma żadnych elementów, które wskazywałyby czy jest to wyłącznie krótkotrwały nalot, czy długoterminowa operacja. Według ekspertów Instytutu Studiów nad Wojną, bitwy toczą się w okolicach wsi Demidówka, Popówka i Prilesje. W tym samym czasie prowadzone są także precyzyjne ataki na stanowiska dowodzenia, mosty i magazyny.
Wojna w Ukrainie. Sztab Generalny milczy ws. ofensywy w obwodzie biełgorodzkim
Pomimo coraz większej liczby materiałów frontowych, które wskazują na działania Ukraińców na terytorium Rosji, do tematu nie odnosi się Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.
Enigmatycznie wypowiada się także prezydent Wołodymyr Zełenski, który w jednym ze swoich wystąpień stwierdził, że armia podjęła "strategiczne kroki" w celu przeciwdziałania możliwej ofensywie Rosji na Sumy.
Można zatem uznać, że słowa ukraińskiego przywódcy odnosiły się właśnie do działań w obwodzie biełgorodzkim. Region graniczy z ukraińskimi obwodami: sumskim, charkowskim i ługańskim. Terytorium jest regularnie wykorzystywane jako punkt wyjścia do ataków na ukraińskie wojsko.
- Osiągnięcia jak dotąd są skromne, ale Ukraina posuwa się naprzód i zajmuje coraz wyższe pozycje - twierdzi John Hardy, podkreślając, że jest zbyt wcześnie, aby mówić o wpływie operacji na ogólną sytuację na froncie.
- Fakt, że Ukraina nadal atakuje po dziewięciu dniach, sugeruje próbę stworzenia strefy buforowej. Kijów może próbować wzmocnić swoją pozycję w negocjacjach o zawieszeniu broni. To ryzykowny plan - dodał.
-----
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!











