Władimir Putin grzmi po ataku Ukrainy. Zapowiada odwet
Sześć osób zginęło, 39 zostało rannych i 15 zaginęło po ukraińskim ataku w obwodzie ługańskim - przekazał Władimir Putin. Według rosyjskich władz, ofiarą ukraińskiego uderzenia padły uczelnia i akademik. Rosyjski przywódca poinformował, że Kreml przygotowuje się do ataku odwetowego. Do oskarżeń odniosła się strona ukraińska, podkreślając, że celem uderzenia była jednostka wojskowa.

W skrócie
- W wyniku ataku na uczelnię i akademik w obwodzie ługańskim zginęło sześć osób, 39 zostało rannych, a 15 uznano za zaginione.
- Władimir Putin poinformował, że Kreml przygotowuje działania odwetowe i określił atak jako akt terroryzmu.
- W nocy z czwartku na piątek rosyjskie władze zgłosiły zestrzelenie kilkuset ukraińskich dronów, a jako jeden z celów wskazano rafinerię w Jarosławiu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do ataku na uczelnię i akademik w obwodzie ługańskim miało dojść w nocy z czwartku na piątek. Gubernator kontrolowanego przez Rosję regionu Leonid Pasecznyk przekazał, że w momencie ataku na terenie placówki znajdowało się 86 osób.
Pierwsze informacje na temat uderzenia, podane przez rosyjskie władze lokalne, mówiły o co najmniej 35 rannych i skomplikowanej akcji ratunkowej pod gruzami. Po południu Władimir Putin przekazał, że życie straciło sześć osób, kolejne 39 zostało rannych, a 15 nie udało się do tej pory odnaleźć.
Ukraina - Rosja. Władimir Putin zapowiada odwet po ukraińskim ataku
Rosyjski przywódca nazwał atak "aktem terroryzmu" i stwierdził, że "to nie było przypadkowe uderzenie". - Poprosiłem Ministerstwo Obrony o przygotowanie propozycji możliwych akcji odwetowych - stwierdził.
Do rosyjskich oskarżeń w mediach społecznościowych odniósł się Sztab Generalny Ukrainy.
"Informujemy, że Siły Zbrojne Ukrainy zadają ciosy infrastrukturze wojskowej i obiektom wykorzystywanym do celów wojskowych, ściśle przestrzegając norm międzynarodowego prawa humanitarnego, praw i zwyczajów wojennych" - przekazano.
Jak podkreślili wojskowi, celem ataku nie była uczelnia, a położona w tym samym mieście jednostka wojskowa "Rubikon", specjalizująca się w operowaniu dronami.
Wojna w Ukrainie. Zmasowany atak na terytorium Rosji
W nocy z czwartku na piątek Rosja padła ofiarą zmasowanej operacji ukraińskich dronów. Władze Moskwy poinformowały o zestrzeleniu co najmniej siedmiu bezzałogowców. W sumie Rosjanie poinformowali o skutecznym trafieniu ponad 200 urządzeń. Nie wiadomo, ilu udało się dotrzeć do celów.
Kreml poinformował, że drony zostały przechwycone m.in. nad stolicą i Petersburgiem, a także w obwodach biełgorodzkim, briańskim, kurskim, niżnonowogrodzkim, riazańskim, smoleńskim czy jarosławskim.
W Jarosławiu, jak przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, celem ataku była rosyjska rafineria. W nocy w mieście miało być słychać ok. 20 eksplozji.
"Przenosimy wojnę do Rosji i jest to całkowicie sprawiedliwe" - ocenił.
Źródło: Reuters












