Węgry alarmują po szczycie w Paryżu. "Ostatni krok w kierunku wojny"
"Węgry nie będą się w to mieszać. Stanowczo odrzucamy ten ostatni krok w kierunku wojny" - napisał minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto, komentując ustalenia wtorkowego szczytu Koalicji Chętnych. W Paryżu europejscy liderzy podpisali memorandum w sprawie rozmieszczenia sił wielonarodowych w Ukrainie po ewentualnym rozejmie.

W skrócie
- Węgry dystansują się od ustaleń koalicji chętnych i sprzeciwiają się rozmieszczeniu wojsk w Ukrainie.
- Minister spraw zagranicznych Węgier ostrzega przed eskalacją konfliktu z Rosją i apeluje o działania dyplomatyczne.
- Memorandum podpisane w Paryżu reguluje potencjalną obecność sił wielonarodowych w Ukrainie po rozejmie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
"Wczoraj w Paryżu koalicja chętnych przedstawiła kolejną propozycję, która przybliża Europę do bezpośredniej konfrontacji z Rosją (pisownia oryginalna - red.)" - napisał w oświadczeniu opublikowanym na platformie X Peter Szijjarto.
Jak zasugerował, wejście w życie zawartych podczas szczytu ustaleń stanowić będzie przełomowy krok w eskalacji konfliktu pomiędzy Moskwą i krajami europejskimi.
Budapeszt komentuje ustalenia koalicji chętnych. "Węgry nie będą się w to mieszać"
"Dążąc do ustanowienia swojej obecności wojskowej w Ukrainie, kraje Europy Zachodniej narażają się na ryzyko bezpośredniej wojny z Rosją" - przestrzegał w swoim wpisie węgierski minister.
Szijjarto podkreślił, że "Węgry nie będą się w to mieszać", a Budapeszt jest zwolennikiem kontynuacji dążenia do pokoju i działań dyplomatycznych pod patronatem Stanów Zjednoczonych.
"Popieramy rozmowy pokojowe, w tym negocjacje na najwyższym szczeblu między USA a Rosją, i stanowczo odrzucamy ten ostatni krok w kierunku wojny" - czytamy we wpisie szefa węgierskiego resortu spraw zagranicznych.
Siły wielonarodowe w Ukrainie. Plany na działania po rozejmie
Po zakończeniu wtorkowego szczytu w Paryżu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer podpisali memorandum dotyczące rozmieszczenia sił wielonarodowych po ewentualnym rozejmie w wojnie z Rosją.
Brytyjski przywódca podkreślił, że toruje ono "drogę dla ram prawnych, w których siły Wielkiej Brytanii, Francji i partnerów mogłyby działać na terytorium Ukrainy". Wspomniał też o brytyjskich i francuskich "hubach wojskowych" w Ukrainie po ogłoszonym zawieszeniu broni.
Wołodymyr Zełenski, mówiąc o uzgodnionych dokumentach, stwierdził, że są one sygnałem, na ile poważnie "koalicja chętnych" jest w stanie współpracować na rzecz bezpieczeństwa. Relacjonował także, że na spotkaniu ustalono m.in. jak po zawieszeniu broni będą działać siły europejskie skierowane do jego kraju i z wojsk których państw będą się składać.
Ukraina walczy z Rosją. Jasne stanowisko Węgier
Węgierski rząd konsekwentnie przekonuje, że Kijów nie jest w stanie wygrać wojny w Ukrainie. Premier Viktor Orban wielokrotnie zarzucał Unii Europejskiej dążenie do eskalacji, blokował unijne pakiety pomocowe dla Ukrainy i nawoływał do zniesienia sankcji wobec Rosji.
Węgry są również jednym z nielicznych krajów europejskich, którego przedstawiciele nie zrezygnowali ze spotkań z rosyjskimi politykami, w tym samym Władimirem Putinem. Po raz ostatni Orban odwiedził go pod koniec listopada 2025 roku.













