Mer Odessy Hennadij Truchanow informował, że w położonym nad Morzem Czarnym mieście słychać eksplozje. Wcześniej ukraińskie służby ostrzegały przed zbliżającymi się bezzałogowymi statkami powietrznymi z obszaru Morza Czarnego w kierunku obwodu odeskiego.
"W mieście słychać wybuchy!" - napisał mer Odessy w mediach społecznościowych.
Wojna w Ukrainie. Rosja zaatakowała dronami. Wybuchy w Odessie
Pierwszą eksplozję odnotowano po północy czasu miejscowego (po godz. 23 w Polsce). Później pojawiły się doniesienia o serii wybuchów w mieście - poinformował portal Ukraińska Prawda. Lokalne media podawały z kolei, że do miasta zbliża się nowa fala wrogich dronów.
Według szefa administracji obwodu odeskiego Ołega Kipera uszkodzone zostały budynki mieszkalne, infrastruktura cywilna, a w mieście wybuchły pożary.
"Wróg masowo zaatakował Odessę dronami uderzeniowymi. Pomimo aktywnej pracy naszych sił obrony powietrznej, doszło do zniszczeń w infrastrukturze cywilnej i w budynkach mieszkalnych" - powiadomił Kiper.
Później informacje o skutkach ataku uzupełnił mer Odessy. Jak przekazał, potwierdzono śmierć jednej osoby.
"Odessa została zaatakowana przez wrogie drony uderzeniowe - ponad 20 bezzałogowych statków powietrznych zbliżyło się do miasta z różnych kierunków. W wyniku ataku uszkodzona została infrastruktura cywilna. Płonie wieżowiec mieszkalny, ratownicy wydobywają ludzi z pułapki" - poinformował Hennadij Truchanow.
Agencja Unian podała, że taki atak na miasto "nie miał miejsca od dawna".
Alarm w Kijowie. Części drona spadły na dom
Jak podaje agencja Ukrinform, w stolicy, Kijowie, i w większości obwodów Ukrainy w piątek wieczorem ogłoszono alarm przeciwlotniczy.
Szef kijowskiej miejskiej administracji wojskowej Timur Tkaczenko oznajmił, że szczątki zestrzelonego drona spadły na dom.
"Rejestrujemy skutki ataku wroga w rejonie darnickim. Część bezzałogowego statku powietrznego spadła na dach budynku mieszkalnego" - przekazał Tkaczenko.
Według jego informacji nie doszło do pożaru, nikt też nie ucierpiał.
"Mieszkańców Kijowa i gości miasta prosimy o nieignorowanie ostrzeżenia" - zaapelował urzędnik.















