USA "potrzebują sił gdzie indziej"? Generał: Rosja nie szuka konfliktu
- Rosja nie szuka konfliktu - twierdzi amerykański generał Alexus Grynkewich. Dowódca sił sojuszniczych NATO zapewnia, że Moskwa nie jest w stanie wygrać w przypadku ataku na państwa bałtyckie i zdaje sobie z tego sprawę. Tymczasem w mediach pojawiają się informacje na temat znaczącej redukcji obecności wojskowej USA w Europie. - Potrzebujemy tych sił gdzie indziej - argumentuje wojskowy.

W skrócie
- Amerykański generał Alexus Grynkewich ocenia, że Rosja nie dąży do konfliktu, rozumie przewagę NATO i jest świadoma braku szans na sukces w przypadku ataku na państwa bałtyckie.
- Zapowiedziano znaczącą redukcję sił wojskowych USA w Europie, w tym wycofanie części samolotów bojowych, rozpoznawczych, tankujących, lotniskowca i okrętu podwodnego.
- Prezydent Rosji Władimir Putin określił doniesienia o możliwym ataku na Europę jako absurdalne, a linia frontu wojny w Ukrainie zdaniem Grynkewicha pozostaje względnie stabilna.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
- Bardzo uważnie śledziłem sytuację wywiadowczą. Rosja nie szuka konfliktu. Rozumieją znaczenie terminu "sojusz defensywny" i zdają sobie sprawę, że dysponujemy szeregiem przewag - powiedział amerykański generał, dowódca sił sojuszniczych NATO, Alexus Grynkewich na wystawie ILA w Berlinie.
Generał USA: Rosja nie szuka konfliktu
Grynkewich, który kieruje również Dowództwem Sił Amerykańskich w Europie, stwierdził, że jego zadaniem jest zapewnienie, aby "Rosja zrozumiała, że nie jest w stanie osiągnąć sukcesu w przypadku działań w państwach bałtyckich".
- A ponieważ Rosjanie wiedzą, że im się to nie uda, nie podejmą takiego ryzyka - przekonywał, dodając, że siły, którymi dowodzi, są gotowe na odparcie uderzenia chociażby "tej nocy".
Amerykański wojskowy odniósł się także po raz pierwszy do medialnych doniesień na temat planowanej przez amerykańską administrację redukcji liczebności sił w Europie. - Chodzi o szereg środków powietrznych i morskich, których my, Amerykanie, potrzebujemy w przypadku jakichś nagłych wydarzeń na Pacyfiku - wyjaśnił.
Amerykanie wycofują siły z Europy
Wśród zmian, jak relacjonuje "NYT", znalazło się ograniczenie liczby myśliwców F-16 i F-15E o jedną trzecią, zmniejszenie liczby samolotów rozpoznania morskiego z 26 do 15, wycofanie wszystkich ośmiu samolotów tankowania powietrznego oraz przeniesienie jednej z dwóch grup bombowców.
Redukcja ma dosięgnąć także amerykańskich sił na morzu - USA zamierzają wycofać z Europy lotniskowiec i okręt podwodny z wyrzutnią rakiet, a także kilka jednostek wojennych i kilkadziesiąt samolotów, które należą do jego obstawy.
Generał Grynkewich poinformował, że siły NATO są w trakcie opracowywania awaryjnego planu, który pozwoli określić, "co jesteśmy, w pewnych warunkach, w stanie zrobić, a czego nie".
- W najbliższym czasie musimy skupić się na rozwiązaniach, które możemy szybko wdrożyć, szybko uruchomić, a także szybko skalować i utrzymać w dłuższej perspektywie. Dotyczy to również systemów dalekiego zasięgu - wyjaśnił.
Ukraina - Rosja. Władimir Putin o ataku na Europę: Nonsens
W zeszłym tygodniu do wątku potencjalnego rosyjskiego uderzenia na Europę odniósł się prezydent Rosji Władimir Putin.
- To po prostu absurd. Byłoby to zabawne, gdyby nie było tak smutne - stwierdził, argumentując, że taka narracja ma za zadanie wyłącznie przekonać Europejczyków do przeznaczania większych środków na obronę.
- Ukraińcom idzie całkiem nieźle. Kiedy Rosjanie posuwają się naprzód, a robią to rzadko i w niewielkim stopniu, a Rosja ponosi przy tym niezwykle wysokie straty. Linia frontu jest stosunkowo stabilna - stwierdził w kontekście wojny w Ukrainie Grynkewich.
Źródło: The Financial Times













