W skrócie
- Stany Zjednoczone zażądały od Ukrainy zaprzestania ataków na tankowce na Morzu Czarnym z powodu obaw o interesy amerykańskich firm inwestujących w regionie Morza Kaspijskiego.
- Wiceprezydent J.D. Vance, otwiera się w nowym oknie zwrócił się do prezydenta Ukrainy o wstrzymanie działań przeciw transportom ropy przez infrastrukturę Kaspijskiego Konsorcjum Rurociągowego, której udziałowcami są firmy Chevron i Exxon.
- Władze w Kijowie zaprzestały ataków na tankowce, z wyjątkiem tych, które należą do Rosji lub zostały wpisane na ukraińskie listy sankcyjne.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Jak ustalił "Financial Times", wstrzymanie przez Ukrainę ataków na tankowce transportujące ropę naftową na Morzu Czarnym to efekt amerykańskiej interwencji. Według źródeł o zaprzestanie uderzeń w transporty surowca poprosił prezydenta Ukrainy wiceprezydent USA J.D. Vance w rozmowie telefonicznej 31 lipca.
Według źródeł dziennika Amerykanie zdecydowali się na wpłynięcie na rząd w Kijowie w obawie o interesy amerykańskich koncernów i dalsze wzrosty cen surowca, które zostały wywindowane wojną w Iranie i blokadą cieśniny Ormuz. Ukraina przystała na prośbę USA.
Wojna w Ukrainie. J.D. Vance interweniował w sprawie tankowców
Interwencja J.D. Vance'a dotyczyła przede wszystkim infrastruktury Kaspijskiego Konsorcjum Rurociągowego (CPC), które obsługuje terminale transportujące ropę naftową z Kazachstanu do Noworosyjska w Kraju Krasnodarskim. Głównymi udziałowcami w inwestycji są koncerny amerykańskie - Chevron i Exxon.
Również Chevron i Exxon mają 50 proc. udziałów w największych kazachskich polach naftowych Tengiz, położonych na północnym wybrzeżu Morza Kaspijskiego. W wyniku ukraińskich ataków transporty ropy realizowane za pośrednictwem rurociągu kaspijskiego spadły z 1,9 mln baryłek dziennie w maju do 1,3 mln baryłek w lipcu.
Interesy amerykańskich koncernów ważniejsze niż wojna
Ukraińskie ataki były krytykowane przez amerykańską administrację już wcześniej. W lutym ambasador w Waszyngtonie otrzymała notę wyrażającą dezaprobatę dla działań Kijowa. Mimo to Ukraina kontynuowała ataki, a 17 lipca celem dronów padł należący do Exxon tankowiec. Ukraińskie uderzenia wstrzymał dopiero telefon od J.D. Vance'a - podał "FT".
Według dziennika Zełenski zgodził się na zaprzestanie ataków na tankowce z wyłączeniem tych, o których wiadomo, że należą do Rosji. Prośba wiceprezydenta USA nie dotyczyła statków, które zostały wpisane na ukraińskie listy sankcyjne oraz jednostek transportujących rosyjskie ładunki inne niż ropa naftowa.
















