"Trochę go do tego skłoniliśmy". Zełenski o możliwych rozmowach z Putinem
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że przywódca Rosji Władimir Putin zadeklarował gotowość do "realnych spotkań" w sprawie rozmów pokojowych. Zdaniem Zełenskiego Kreml został do tego zmuszony pod presją działań Ukrainy i jej sojuszników. Ukraiński przywódca podkreślił jednak, że Rosja nadal nie przestrzega rozejmu, a Ukraina będzie odpowiadać na wszelkie naruszenia w sposób "lustrzany".

W skrócie
- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że Władimir Putin zadeklarował gotowość do rozmów pokojowych pod wpływem presji ze strony Ukrainy i jej sojuszników.
- Zełenski poinformował, że mimo ogłoszonego rozejmu Rosja kontynuuje działania zbrojne, a Ukraina odpowiada na naruszenia w taki sam sposób.
- Prezydent Ukrainy podał, że trwają ustalenia ze Stanami Zjednoczonymi dotyczące wymiany jeńców w formule tysiąc za tysiąc, a takie gwarancje przyjęli na siebie Amerykanie.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"Teraz sam Putin mówi, że wreszcie jest gotowy do realnych spotkań - trochę go do tego popchnęliśmy, a my od dawna byliśmy gotowi do rozmów - więc trzeba znaleźć odpowiedni format. Trzeba zakończyć tę wojnę i niezawodnie zagwarantować bezpieczeństwo" - napisał Zełenski na platformach społecznościowych.
Rozejm tylko z nazwy. Zełenski: Rosja nadal atakuje na froncie
Prezydent podkreślił, że w ostatnich dniach nie dochodziło do zmasowanych ataków rakietowych i lotniczych na jego państwo, choć w rejonach przyfrontowych walki trwały.
"Rosjanie kontynuują działania szturmowe na kierunkach, które są dla nich kluczowe. Są ostrzały, były uderzenia dronami różnych typów na froncie. W ciągu wczorajszego i dzisiejszego dnia doszło już do ponad 150 działań szturmowych, ponad stu ostrzałów i jeszcze niemal dziesięciu tysięcy uderzeń dronami kamikadze" - wyliczył.
"Oznacza to, że na froncie rosyjska armia nie przestrzega ciszy i nawet specjalnie nie próbuje tego robić. Wszystkie nasze ukraińskie jednostki działają w sposób lustrzany i bronią naszych pozycji dokładnie tak, jak trzeba" - dodał.
Zełenski zaznaczył, że Ukraina powstrzymywała się w ostatnich dniach od ataków dalekiego zasięgu na cele w Rosji. Wyjaśnił, że było to wynikiem braku ataków rosyjskich.
"W przyszłości będziemy reagować w sposób równie lustrzany, a jeśli Rosjanie zdecydują się wrócić do pełnowymiarowej wojny - nasze sankcje będą natychmiastowe i odczuwalne" - uprzedził.
"Odległość ma przy tym coraz mniejsze znaczenie - pokazaliśmy to naszymi zdolnościami dalekiego zasięgu. Ukraina w tej kwestii zawsze zachowuje się jasno i uczciwie" - uprzedził.
"Amerykanie wzięli to na siebie". Zełenski zdradził szczegóły umowy z USA
Zełenski poinformował także m.in. o kontaktach ze stroną amerykańską i ustaleniach co do wymiany jeńców.
""Trwają również nasze kontakty ze stroną amerykańską dotyczące gwarancji wykonania ustaleń, które zostały niedawno osiągnięte i o których mówił prezydent Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa. Wymiana jeńców - tysiąc za tysiąc - jest przygotowywana i ma zostać przeprowadzona. Takie gwarancje wzięli na siebie Amerykanie" - oświadczył Zełenski.
W ciągu ostatnich kilku dni zawieszenie broni było ogłaszane przez strony ukraińską i rosyjską. Najpierw Moskwa zaproponowała rozejm w terminie 8-11 maja. Kijów odrzucił ten termin, oskarżając Kreml o naruszenie ogłoszonego przez stronę ukraińską zawieszenia broni 5 i 6 maja.
W piątek wieczorem Trump oznajmił, że Rosja i Ukraina zgodziły się na zawieszenie broni i że potrwa ono od 9 do 11 maja. Dodatkowo obie strony konfliktu przeprowadzą wymianę jeńców w formule "1000 za 1000".














