Trąbią o postępach w rozmowach pokojowych. Stanowcze "nie" w trzech kwestiach
Mimo postępów w omawianiu 28-punktowego planu pokojowego dla Ukrainy, trzy kluczowe kwestie pozostają nierozwiązane - donosi CNN. Według stacji Kijów sprzeciwia się trzech zapisom. Chodzi o przekazanie kontroli nad częścią Donbasu, ograniczenie liczebności Sił Zbrojnych Ukrainy oraz odmowę przystąpienia do NATO.

W skrócie
- Mimo deklarowanego przez USA postępu, pojawiają się poważne przeszkody w planie pokojowym dla Ukrainy.
- Trzy kluczowe kwestie w planie pokojowym dla Ukrainy pozostają nierozwiązane: przekazanie kontroli nad częścią Donbasu, ograniczenie liczebności armii oraz brak zgody na akcesję do NATO.
- Ukraina stanowczo sprzeciwia się amerykańskim i rosyjskim propozycjom dotyczącym tych punktów, uznając je za "czerwone linie".
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Prezydent USA Donald Trump ogłosił "ogromny postęp", a amerykański sekretarz stanu Marco Rubio nazwał negocjacje w Genewie "bardzo pozytywnymi" i podkreślił, że "pozostałe kwestie nie są nie do pokonania".
Jednak pomimo optymistycznych oświadczeń Waszyngtonu, w rozmowach pokojowych mających na celu zakończenie wojny w Ukrainie wciąż istnieją poważne przeszkody - podaje CNN, powołując się na poinformowane źródła.
Stacja donosi, że amerykański wysłannik wojskowy, który rozmawiał z rosyjskimi urzędnikami w Abu Zabi, miał stwierdzić, że "Ukraińcy zgodzili się na zawarcie pokoju", z wyjątkiem "kilku mniej istotnych szczegółów". Strona ukraińska przedstawia jednak inny obraz sytuacji - czytamy.
Plan pokojowy dla Ukrainy. Brak zgody co do trzech zapisów
Wysoko postawione źródło zaznajomione z rozmowami powiedziało CNN, że pomimo ogólnego postępu w omawianiu większości 28-punktowego planu, trzy kluczowe kwestie pozostają nierozwiązane - i to one mogą zadecydować o tym, czy pokój w ogóle nastąpi.
Po pierwsze - jak czytamy - chodzi o przekazanie Rosji kontroli nad częścią Donbasu w Ukrainie.
Według źródła mowa o terytoriach we wschodniej Ukrainie, które Rosja zaanektowała, ale których nie okupuje w całości. W szczególności chodzi o tzw. pas twierdz - ufortyfikowanych miast ważnych dla obronności kraju. Stany Zjednoczone proponują przekształcenie tej strefy w strefę zdemilitaryzowaną, która znaleźć by się miała pod kontrolą Rosji.
"Mimo 'pewnego postępu' strona ukraińska podkreśla: 'Byłoby wielkim błędem twierdzić, że mamy teraz wersję zaakceptowaną przez Ukrainę'" - podaje CNN.
Druga ze spornych kwestii dotyczy ograniczenia liczebności Sił Zbrojnych Ukrainy. Waszyngton proponuje limit 600 tys. żołnierzy. Kijów nalega na więcej i domaga się zmiany sformułowań. Dyskusje trwają, ale nie ma porozumienia.
Sprzeciw dotyczy także braku zgody na przystąpienie Ukrainy do NATO.
Źródło określiło tę kwestię jako "całkowicie niedopuszczalną". Strona ukraińska uważa bowiem, że taki stan rzeczy stworzyłby "zły precedens" i w efekcie dałby Rosji prawo weta wobec rozszerzenia Sojuszu.
"Czerwone linie" dla Ukrainy. Stawka jest wysoka
CNN podkreśla, że wszystkie trzy kwestie w pełni pokrywają się z długoletnimi żądaniami Kremla, a jednocześnie stanowią kluczowe "czerwone linie" dla Ukrainy. "Każde ustępstwo mogłoby stworzyć wewnętrzne ryzyko polityczne dla ukraińskich władz" - ocenia stacja.
Mimo pewności Trumpa i optymistycznych wypowiedzi jego dyplomatów, ukraińskie źródło podkreśla, że negocjacje wcale nie sprowadzają się do "kilku punktów" czy "drobnych szczegółów".
Jak podaje agencja Unian, Trump odstąpił od ustalonego wcześniej terminu - czwartku - na zaakceptowanie przez Ukrainę planu pokojowego popieranego przez USA.
W rozmowie z dziennikarzami na pokładzie Air Force One prezydent USA mówił, że amerykańscy przedstawiciele poczynili postępy w rozmowach z Rosją i Ukrainą oraz że Moskwa zgodziła się na pewne ustępstwa. Nie sprecyzował, na czym one polegały.
Jednocześnie media donoszą, że plan pokojowy dla Ukrainy wywołał chaos i podziały w Białym Domu Trumpa. Wiceprezydent USA J.D. Vance i sekretarz stanu Marco Rubio mają mieć diametralnie różne poglądy na temat drogi do pokoju w Ukrainie.
Źródła: CNN, Unian












