Tajemnicze spotkanie w Kijowie. Wysłannik Putina miał rozmawiać z Zełenskim
Wołodymyr Zełenski mógł potajemnie spotkać się z rosyjskim oligarchą Romanem Abramowiczem. Informację przekazał ukraiński poseł Ołeksij Honczarenko, powołując się na słowa samego Władimira Putina. "Według moich źródeł do takich rozmów naprawdę doszło, i to w Kijowie" - podkreślił.

W skrócie
- Według doniesień Wołodymyr Zełenski mógł spotkać się z Romanem Abramowiczem podczas wizyty rosyjskiego oligarchy w Kijowie.
- Ołeksij Honczarenko podał, że Abramowicz był posłańcem Kremla i przekazał Zełenskiemu informacje od Władimira Putina.
- Dwa tygodnie po rzekomym spotkaniu Zełenski wystosował list do Putina, lecz przywódca Rosji odmówił spotkania w sprawie zakończenia wojny.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Deputowany do ukraińskiej Rady Najwyższej Ołeksij Honczarenko twierdzi, że do spotkania doszło 21 maja w Kijowie na zaproszenie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.
Według niego Władimir Putin wspomniał o tym podczas Forum Ekonomicznego w Petersburgu, komentując skierowany do niego list otwarty od ukraińskiego lidera. Do Kijowa - zgodnie z informacjami posła - miał przybyć rosyjski oligarcha Ołeksij Honczarenko. O spotkaniu wcześniej nie informowano, choć miało mieć istotną wagę polityczną.
Zełenski zaprosił rosyjskiego oligarchę do Kijowa? Doniesienia o spotkaniu
Abramowicz miał przyjechać do Kijowa, aby przekazać Zełenskiemu informacje od Putina; był swoistym posłańcem Kremla - twierdzi ukraiński deputowany we wpisie opublikowanym w mediach społecznościowych.
Roman Abramowicz to rosyjski przedsiębiorca, miliarder - jeden z najbogatszych ludzi na świecie - i były właściciel klubu piłkarskiego Chelsea F.C. Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę Abramowicz był mediatorem między Kijowem a Moskwą.
Odrzucony list Zełenskiego do Putina. Sybiha: Stracił szansę
Jak wynika z doniesień ukraińskiego posła, Zełenski miał spotkać się z Abramowiczem dwa tygodnie przed publikacją listu otwartego do Putina. W ubiegły czwartek prezydent Ukrainy zaproponował przywódcy Rosji spotkanie w celu zakończenia wojny, czego jego ten odmówił.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha w sobotę skrytykował postawę Kremla wobec pokojowego gestu Kijowa i zaznaczył, że w ten sposób "Putin stracił szansę na wyjście z nieudanej wojny". Zagroził Rosji dalekosiężnymi atakami, przed którymi nie będą mieli gdzie się schować.











