W skrócie
- Donald Trump określił wizytę szefa CIA w Moskwie jako w pewnym stopniu rutynową i zasugerował, że może mieć ona dalsze konsekwencje.
- Szczegóły i cel pobytu Johna Ratcliffe'a w Moskwie nie zostały ujawnione przez żadne z państw; według ekspertów informacja o przekazie wizyty pozostaje nieznana poza wąskim gronem.
- Istnieją dwie interpretacje celu wizyty: pierwsza dotyczy zaniepokojenia USA i NATO ruchami Rosji, druga skupia się na możliwych naciskach na Rosję, by zaprzestała wspierać Iran.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Prezydent USA komentował wizytę dyrektora CIA w Moskwie w programie amerykańskiego komentatora Glenna Becka.
W rozmowie z Donaldem Trumpem prowadzący przywoływał doniesienia mediów, że wizyta Ratcliffe'a miała być odpowiedzią na rzekomo planowane wrogie działania Rosji wobec NATO. Beck sugerował też, że szef CIA mógł tłumaczyć amerykańskie sankcje na Iran.
- Nie chodzi o żadną z powyższych rzeczy. Chcielibyśmy, żeby wojna w Ukrainie się skończyła - ripostował Trump, dodając, że wojna nie rozpoczęłaby się "gdyby on był prezydentem".
- Coś może wyniknąć z wizyty. Pracujemy bardzo ciężko, by zakończyć wojnę i szczerze, chcą tego obie strony - komentował Trump.
Tajemnicza wizyta szefa CIA w Moskwie. Co było jej celem?
Szef CIA John Ratcliffe przyleciał we wtorek do Rosji na pokładzie samolotu C-17 Globemaster. Ani Waszyngton, ani Moskwa nie ujawniły szczegółów i celu tej wizyty. Według danych dostępnych w otwartych źródłach, jego samolot odleciał z Moskwy po około czterech godzinach.
Były wieloletni urzędnik NATO Robert Pszczel był pytany przez PAP, co było celem tej wizyty i czy mogło nim być ostrzeżenie Rosji przed eskalacją wojny hybrydowej. Ekspert przekazał, że "z wyjątkiem wąskiego kręgu osób zaangażowanych w tę wizytę nie ma na świecie człowieka, który wiedziałaby co dokładnie Ratcliffe przekazał Rosjanom".
- Nie jest nawet jasne czy spotkał się z samym Putinem. Tak czy owak wizyta była ważna i bezprecedensowa, bo szef CIA rzadko lata do Moskwy. Ostatnią wizytę w Rosji złożył w listopadzie 2021 roku ówczesny dyrektor CIA William Burns - zaznaczył b. dyrektor Biura Informacji NATO w Moskwie, analityk zajmujący się sprawami bezpieczeństwa.
Dwie interpretacje. Jedna jest niepokojąca dla Polski i NATO
Według Roberta Pszczela istnieją "dwie linie interpretacji" celu wizyty - pierwsza korzystna dla Polski i NATO, druga - mocno niepokojąca.
- Według pierwszej tematem rozmów było zaniepokojenie USA i NATO różnymi posunięciami Rosji. Nie chodzi tylko o nieustanne prowokacje. Różne wywiady krajów NATO i osoby będące autorytetami w dziedzinie bezpieczeństwa ostrzegały ostatnio, że Rosjanie do czegoś się szykują. Z Rosji dochodzą pogłoski o mobilizacji. Wielu Rosjan nie czeka na ich potwierdzenie i stara się uciec przed poborem do Gruzji - wyliczał. Obecność szefa CIA w Moskwie mogła być dla Władimira Putina "sygnałem ostrzegawczym".
Druga interpretacja wizyty szefa CIA w Moskwie - powiedział ekspert - jest mniej korzystna dla Polski i NATO, bo zakłada, że jej głównym celem "było przekonanie Rosji, by przestała pomagać Iranowi". Zaznaczył, że "od dawna wiadomo, iż Rosjanie posuwają się tak daleko, że m.in. pomagają Irańczykom w namierzaniu celów, w wyniku ataków na które giną amerykańscy żołnierze", administracja prezydenta Donalda Trumpa "długo tego nie dostrzegała, ale ostatnio przejrzała na oczy". Jeśli druga z hipotez okazałaby się prawdą, to istnieje prawdopodobieństwo, że Rosja mogłaby "dobić targu", domagając się od USA porzucenia Ukrainy w zamian za oddalenie się od Iranu.

















