Szefowa unijnej dyplomacji nie ma złudzeń ws. Ukrainy. "Kluczowy tydzień"
- To może być kluczowy tydzień dla dyplomacji w sprawie Ukrainy - stwierdziła wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej cytowana przez agencję Reutera. Kaja Kallas odniosła się tym samym do niedzielnych rozmów między delegacjami Ukrainy i USA w sprawie zakończenia wojny. Nie kryła przy tym swojego żalu w związku z nieobecnością na Florydzie przedstawicieli Unii Europejskiej.

W skrócie
- Kaja Kallas podkreśliła żal z powodu braku przedstawicieli UE na rozmowach pokojowych USA-Ukraina na Florydzie.
- Unia Europejska zapowiada dalsze wsparcie militarne, finansowe i humanitarne dla Ukrainy oraz naciski na Rosję poprzez sankcje.
- Negocjacje między Ukrainą i USA zostały ocenione jako trudne, ale produktywne, a ich kontynuacja planowana jest z udziałem strony rosyjskiej.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
- Nie znamy jeszcze rezultatów rozmów na Florydzie, ale będziemy dzisiaj rozmawiać z ministrem obrony Denysem Szmyhalem i z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy Andrijem Sybihą - oświadczyła Kaja Kallas przed posiedzeniem unijnych ministrów obrony w Brukseli.
Szefowa unijnej dyplomacji powiedziała, że słyszała, iż rozmowy między Ukrainą a USA w sprawie zakończenia rosyjskiej inwazji były "trudne, ale produktywne". Zauważyła także, że Ukraińcy brali w nich udział sami, bo do rozmów nie została zaproszona Unia Europejska.
Kaja Kallas nie ukrywała swojego żalu w związku z nieobecnością UE na Florydzie
Kaja Kallas oceniła, że gdyby Kijów miał wsparcie Europy to na pewno jego pozycja przy stole negocjacyjnym byłaby mocniejsza.
- Wierzę jednak, że Ukraińcy byli w stanie stanąć w swojej obronie - podkreśliła.
Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej powiedziała także, że UE może zrobić dwie rzeczy, żeby skutecznie wspierać Ukrainę: po pierwsze kontynuować naciski na Rosję nakładając kolejne sankcje oraz finansując Kijów. I po drugie: kontynuować wsparcie militarne, finansowe i humanitarne.
Szefowa dyplomacji UE skomentowała również fakt, że premier Belgii sprzeciwia się wykorzystaniu zamrożonych aktywów państwowych Rosji do finansowania Ukrainy.
- Belgia ma uzasadnione obawy, dotyczące ryzyka, ale pozostałe państwa członkowskie oświadczyły, że są gotowe się tym ryzykiem podzielić - oceniła Kaja Kallas.
Wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej podkreśliła także, że grudniowe posiedzenie przywódców państw UE w Brukseli będzie trwało tak długo, aż uda się podjąć decyzję co do sposobu finansowania Ukrainy.
- Nie wyjdziemy z Rady Europejskiej bez rozstrzygnięć - zapowiedziała.
Plan pokojowy. Ukraina przybyła na rozmowy do Stanów Zjednoczonych
Przypomnijmy, że delegacja Ukrainy przybyła do Stanów Zjednoczonych, gdzie na Florydzie prowadzono w niedzielę rozmowy dotyczące planu pokojowego, mającego na celu zakończenie wojny.
W rozmowach ze strony USA brali udział sekretarz stanu USA Marco Rubio, specjalny wysłannik Steve Witkoff oraz zięć prezydenta Donalda Trumpa Jared Kushner.
Ukrainę z kolei reprezentował Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Rustem Umierow, wiceminister spraw zagranicznych Serhij Kysłycia, ambasador Ukrainy w USA Olha Stefaniszyna, szef Sztabu Generalnego Andrij Hnatow i przedstawiciele wywiadu.
Marco Rubio: Celem negocjacji nie jest tylko zakończenie wojny
Rozpoczynając spotkanie, Rubio oświadczył, że "ostatecznym celem nie jest tylko zakończenie wojny".
- To jest oczywiście niezbędne i fundamentalne. Chcemy końca zabijania, śmierci i cierpienia, i jestem pewien, że strona ukraińska również tego pragnie - mówił.
Po zakończonym spotkaniu Rubio powiedział, że było ono "bardzo owocne".
- Jest wiele zmiennych czynników i oczywiście w grę wchodzi jeszcze jedna strona, która będzie musiała zostać uwzględniona - mówił.
Marco Rubio dodał ponadto, że "negocjacje będą kontynuowane pod koniec tego tygodnia, kiedy Witkoff uda się do Moskwy".
Dodajmy, że agencja AFP, powołując się na źródło zbliżone do ukraińskiej delegacji, powiadomiła wcześniej, że prowadzone rozmowy "nie są łatwe". - Poszukiwane są odpowiednie sformułowania i rozwiązania - przekazało źródło.
Jednocześnie informator dodawał, że "każdy chce konkretnego rezultatu, by był temat do dalszych negocjacji między Stanami Zjednoczonymi a Rosją".
Źródła: Reuters













