Szefowa KE jasno o wsparciu dla Ukrainy. Wskazała na Węgrów
Europa będzie wspierać Ukrainę bez względu na to, co dzieje się gdzie indziej - ogłosiła szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Polityk podkreśliła, że Unia Europejska dotrzyma swoich zobowiązań dotyczących pożyczki w wysokości 90 mld euro, które mają trafić do Kijowa, pomimo obecnej blokady ze strony Węgier. Jednocześnie zapowiedziała potrzebę budowy nowej, brukselskiej polityki zagranicznej.

Przemówienie Ursuli von der Leyen wygłoszone zostało w trakcie konferencji ambasadorów Unii Europejskiej na świecie. Szefowa Komisji Europejskiej skupiła się m.in. na potrzebie budowy bardziej realistycznej polityki zagranicznej, co wywołane jest nowymi wyzwaniami w tym konfliktami zbrojnymi w różnych regionach świata.
Jak wyjaśniła, unijne instytucje obecnie nie nadążają za tempem zmian na świecie.
- Musimy pilnie zastanowić się, czy (...) system, który zbudowaliśmy, a którego fundamentem jest dążenie do kompromisu i konsensusu, stworzone w dobrej wierze, bardziej pomaga, czy przeszkadza naszej wiarygodności jako aktora geopolitycznego - przekonywała.
Von der Leyen o pomocy Ukrainie. Wskazuje na Węgry
W wystąpieniu nie zabrakło tematu toczącej się wojny w Ukrainie. Ursula von der Leyen podkreśliła, że Zachód nieprzerwanie będzie wspierał Kijów w walce z rosyjskimi wojskami, niezależnie od sytuacji międzynarodowej.
- Wszyscy chcemy, aby ten horror i rozlew krwi skończyły się. Nikt nie pragnie pokoju bardziej niż naród ukraiński, ale ta wojna musi się skończyć w sposób, który nie zasieje ziaren pod przyszły konflikt - zaznaczyła.
Szefowa Komisji Europejskiej przypomniała także obietnicę wobec Ukrainy, a konkretnie pożyczce w wysokości 90 miliardów euro. Zgodzili się na nią przywódcy wszystkich 27 państw członkowskich, jednak obecnie jest to blokowane przez Węgry.
Zdaniem polityk, w związku z tą sytuacją, należy poważnie zastanowić się, "czy unijny system nadal jest w stanie działać efektywnie".
- Zawsze będziemy bronić i podtrzymywać system oparty na zasadach, który pomogliśmy zbudować z naszymi sojusznikami, ale nie możemy już dłużej polegać na nim jako jedynym sposobie obrony naszych interesów. Nie możemy też zakładać, że jego zasady ochronią nas przed złożonymi zagrożeniami, z którymi się mierzymy - przekonywała.
- Aby dążyć do pokoju we współczesnym świecie, Europa musi być w stanie demonstrować siłę, odstraszać, przeciwdziałać i zwiększać swoje wpływy - dodała.













