Straty na wojnie u boku Rosjan. Pierwsze takie oświadczenie Kim Dzong Una
Kim Dzong Un przywitał żołnierzy wracających z rozminowywania terenów w rosyjskim obwodzie kurskim. Dyktator po raz pierwszy przyznał, że misja skończyła się śmiercią części wojskowych. Wcześniej zagraniczne media podawały, że na terenie Rosji zginęło kilka tysięcy żołnierzy z Korei Północnej.

W skrócie
- Do Korei Północnej wrócili żołnierze 528. Pułku Inżynieryjnego, którzy rozminowywali tereny w rosyjskim obwodzie kurskim.
- Kim Dzong Un oficjalnie przyznał, że misja wojskowa zakończyła się śmiercią dziewięciu osób.
- Według różnych źródeł w operacji na zachodzie Rosji mogło uczestniczyć nawet 15 tysięcy północnokoreańskich żołnierzy, a straty były znaczne.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Do Korei Północnej wróciła grupa żołnierzy 528. Pułku Inżynieryjnego Koreańskiej Armii Ludowej wysłana w sierpniu do położonego na zachodzie Rosji obwodu kurskiego.
Ich zadaniem było rozminowywanie terenów zajętych wcześniej przez wycofujących się Ukraińców.
Zebranych powitał w Pjongjangu Kim Dzong Un. Dyktator z uśmiechem na twarzy ściskał wojskowych. Na opublikowanych zdjęciach widać, że część z nich wróciła do kraju na wózkach inwalidzkich.
Przełom w Korei Północnej. Reżim otwarcie o ofiarach wojny w Rosji
Koreańska Centralna Agencja Informacyjna (KCNA) podała, że żołnierze wrócili ze "strefy walk za granicą". Zdaniem Kim Dzong Una, który wygłosił przemówienie, pułk "osiągnął znakomite wyniki w misji inżynieryjno-bojowej".
Północnokoreański przywódca po raz pierwszy stwierdził, że wyprawa do Rosji skończyła się śmiercią kilku osób. Padły słowa o "dziewięciu tragicznych stratach". Wcześniej posiłkowaliśmy się jedynie szacunkami Ukraińców, jednostek wywiadowczych lub zagranicznych mediów.
Do tej pory Korea Północna początkowo zaprzeczała udziałowi swoich sił w walkach w Rosji albo nie komentowała doniesień mediów bądź zagranicznych wywiadów.

- Nasz pułk inżynieryjny, który ryzykował życie, wykonując rozkazy, nie otrzymał ani rekompensaty, ani nagrody, ale otrzymał najcenniejszą rzecz na świecie, coś, czego nic nie zastąpi. To jest wiara i zaufanie partii, kraju i ludzi do naszej armii - tłumaczył dyktator.
Wojna w Ukrainie. Korea Północna pomogła Rosji i poniosła duże straty
Żołnierze północnokoreańscy po raz pierwszy zostali wysłani na zachód Rosji w sierpniu 2024 roku. Ich zadaniem było wsparcie sojuszniczej armii w potyczkach z Ukraińcami, którzy niespodziewanie przejęli kontrolę nad częścią przygranicznych ziem.
Sprawdź, jak przebiega wojna w Ukrainie. Czytaj nasz raport specjalny!
Podawano różne szacunki dotyczące liczebności wysłanych oddziałów. Zdaniem południowokoreańskiego wywiadu do walk posłano 15 tys. ludzi, a kolejny tysiąc zajmował się rozminowywaniem terenów.
Straty Korei Północnej przedstawił w sierpniu 2025 roku dziennik "The Wall Street Journal". Poszkodowanych miało zostać 5 tys. żołnierzy, a jedna trzecia z nich straciła życie.
Źródła: KCNA, Yonhap, Meduza, "The Wall Street Journal"










