"Straszniejsze niż drony". Tak zamieniają miasto-twierdzę w ruinę
Rosyjskie bomby szybujące i drony coraz intensywniej niszczą Kramatorsk - jedno z najważniejszych miast zaplecza ukraińskiej armii w obwodzie donieckim. Jak opisuje Bloomberg, miejscowość, która przez wiele miesięcy pozostawała względnie bezpiecznym miejscem odpoczynku dla żołnierzy, ponownie znalazła się pod zmasowanymi atakami.

W skrócie
- Intensywne ataki rosyjskimi bombami szybującymi i dronami przyczyniają się do dalszych zniszczeń w Kramatorsku, który wcześniej zapewniał względne bezpieczeństwo ukraińskim żołnierzom.
- Rosja wykorzystuje bomby szybujące do zastraszania ludności i dąży do izolowania Kramatorska i Słowiańska, podczas gdy coraz więcej mieszkańców oraz organizacji humanitarnych opuszcza miasto.
- Ekspert Fundacji Carnegie uważa, że mimo postępów Rosja może mieć trudności ze zdobyciem Kramatorska, ponieważ nie opanowała jeszcze mniejszych okolicznych miejscowości.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Po ukraińskiej kontrofensywie z jesieni 2022 roku Kramatorsk i sąsiedni Słowiańsk stały się ważnym zapleczem dla Sił Obronnych Ukrainy. Żołnierze wracający z frontu mogli tam odpocząć między kolejnymi rotacjami. Teraz - jak opisuje Bloomberg - sytuacja ponownie gwałtownie się pogorszyła.
Dziennikarze przywołują historię ukraińskich żołnierzy, którzy przebywali w kawiarni niedaleko placu Pokoju, gdy w pobliżu eksplodowała rosyjska bomba szybująca. Właściciele lokalu wcześniej okleili okna taśmą, licząc, że ograniczy to skutki fali uderzeniowej. Mimo to wnętrze zostało zasypane odłamkami szkła.
Wojna w Ukrainie. Kramatorsk pod coraz silniejszymi atakami
Jeden z żołnierzy o pseudonimie "Komers" powiedział Bloombergowi, że obecnie największym zagrożeniem dla miasta są rosyjskie bomby szybujące.
- Bomby szybujące są straszniejsze niż drony i są używane częściej niż artyleria - ocenił wojskowy.
Jego zdaniem Rosja stosuje tę taktykę przede wszystkim po to, aby zastraszyć ludność cywilną i zmusić mieszkańców do opuszczania miasta.
Ukraina. Rosja chce odizolować Kramatorsk i Słowiańsk
Żołnierz Ilja Kostin, który niedawno wrócił z punktu dowodzenia w regionie, powiedział, że Rosja próbuje odizolować Kramatorsk i Słowiańsk, choć obecnie nie dysponuje siłami pozwalającymi na zdobycie obu miast.
- Walczą tak, żeby została nam tylko goła ziemia - stwierdził.
Przed rozpoczęciem pełnoskalowej wojny w Kramatorsku mieszkało blisko 200 tys. osób. Bloomberg podkreśla, że wraz z nasileniem rosyjskich ataków coraz więcej mieszkańców opuszcza miasto. Część organizacji humanitarnych i medycznych przenosi swoją działalność około 60 kilometrów na zachód, choć ukraińskie wojsko nadal pozostaje na miejscu.
Ekspert: Rosji będzie trudno zdobyć miasto
Cytowany przez Bloomberga ekspert Fundacji Carnegie na rzecz Międzynarodowego Pokoju Michael Kofman ocenił, że Rosji będzie trudno zdobyć i utrzymać Kramatorsk.
Zwrócił uwagę, że rosyjskie wojska nie zdołały dotąd całkowicie opanować nawet mniejszych miejscowości w regionie, takich jak Drużkiwka czy Konstantynówka. Jednocześnie ich stopniowe postępy pozwoliły zbliżyć środki rażenia do Kramatorska, przez co miasto jest obecnie znacznie częściej atakowane.
Źródło: Unian













