"Skandaliczne, stanowią zagrożenie". Szef MSZ Węgier wściekły po atakach Ukrainy
- Ukraińskie ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną są skandaliczne i stanowią zagrożenie dla węgierskich dostaw energii - uważa minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto. W jego ocenie "wojenny fanatyzm" ogarnął europejskich sojuszników z NATO, którzy - jak to ujął - "stracili kontakt z rzeczywistością".

W skrócie
- Węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto potępił ukraińskie ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną, uznając je za "zagrożenie" dla dostaw energii na Węgry.
- Szijjarto zarzucił europejskim sojusznikom NATO "wojenny fanatyzm", "utratę kontaktu z rzeczywistością" i dążenie do eskalacji konfliktu z Rosją.
- Węgry zapowiedziały, że nie wyślą Ukrainie broni ani pieniędzy, jednocześnie deklarując wsparcie działań pokojowych Donalda Trumpa.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W środę Ukraina poinformowała, że po raz piąty zaatakowała rosyjski rurociąg naftowy "Przyjaźń" w obwodzie tambowskim, który dostarcza rosyjską ropę naftową na Węgry i Słowację.
W odpowiedzi minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto oświadczył, że ukraińskie ataki na rosyjską infrastrukturę energetyczną są "skandaliczne" i "stanowią zagrożenie" dla węgierskich dostaw energii.
Szijjarto w środę wziął udział w spotkaniu ministrów spraw zagranicznych NATO w Brukseli.
Wojna w Ukrainie. Węgierski minister Peter Szijjarto grzmi po atakach
Węgierski minister ocenił też, że wojny w Ukrainie "nie da się wygrać na polu bitwy", a władze tego kraju powinny zostać ocenione pod kątem tego, jak wydają pomoc finansową pochodzącą z Unii Europejskiej.
Kijów przeprowadza ataki na infrastrukturę krytyczną Rosji podobnie jak Moskwa atakuje takie obiekty w Ukrainie, a z brakiem prądu zmaga się wiele regionów tego kraju.
- Brutalny fanatyzm wojenny ogarnął europejskich członków NATO. Stracili kontakt z rzeczywistością. Uniemożliwia im to podejmowanie racjonalnych decyzji - mówił węgierski minister.
Szijjarto zarzucił też europejskim sojusznikom "podważanie wysiłków" prezydenta USA Donalda Trumpa, mających doprowadzić do zakończenia wojny w Ukrainie. Stwierdził również, że główne europejskie państwa członkowskie NATO nie chcą pokoju, lecz wojny z Rosją.
- W rezultacie chcą wysyłać jeszcze więcej pieniędzy na Ukrainę, mimo że kraj ten zmaga się z jedną z największych afer korupcyjnych wszech czasów - dodał Szijjarto.
"Nie wyślemy". Stanowcza deklaracja węgierskiego ministra
- Najbardziej szokującym i w dłuższej perspektywie najbardziej alarmującym zjawiskiem jest to, że główny nurt europejskich członków NATO twierdzi, że nawet jeśli panuje pokój, nawet jeśli wysiłki na rzecz pokoju okażą się skuteczne - pomimo prób ich podważenia - to oni nadal będą myśleć w kategoriach długoterminowych wrogich stosunków, długoterminowej wrogości wobec Rosji - zauważył Szijjarto.
Szef MSZ Węgier deklarował też, że Węgry "nie wyślą żadnej broni ani pieniędzy" Ukrainie i w pełni popierają wysiłki pokojowe prezydenta Trumpa".
Przedstawiciele węgierskiego rządu sprzeciwiają się członkostwu Ukrainy w Unii Europejskiej i wysyłaniu temu państwu pomocy wojskowej. Premier Węgier Viktor Orban kilkakrotnie powtórzył w ostatnich miesiącach, że Ukraina już wojnę przegrała.
Źródło: Reuters












