W skrócie
- Radosław Sikorski stanowczo odpowiedział rosyjskiemu dyplomacie na temat ataku dronów na polską fabrykę w Ukrainie.
- Strona rosyjska zaprzecza odpowiedzialności za atak, twierdząc, że Polska nie przedstawiła dowodów.
- Sikorski podkreślił, że rosyjskie działania mają na celu sianie terroru i są zagrożeniem dla regionu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Szef polskiego MSZ Radosław Sikorski odniósł się w piątek do komentarza chargé d'affaires Rosji w Polsce Andrieja Ordasza po ataku przeprowadzonym na polską fabrykę w mieście Winnica w Ukrainie. Zdaniem Rosjanina Polska nie przedstawiła w tej sprawie żadnych dowodów i bezpodstawnie oskarża rosyjskie wojsko.
Radosław Sikorski odpowiada rosyjskiemu chargé d'affaires. Padły mocne słowa
Sikorski w umieszczonym na platformie X wpisie zwrócił się bezpośrednio do rosyjskiego dyplomaty. "Jeśli oskarżenia są absurdalne, to czyje drony uderzają codziennie w Ukrainę?" - zapytał minister.
"Absurdalnymi" rosyjski chargé d'affaires nazwał zarzuty kierowane w stronę Rosji we wcześniejszej rozmowie z prokremlowską agencją RIA Nowosti. - Strona rosyjska podczas specjalnej wojennej operacji (propagandowe określenie wojny w Ukrainie - przyp. red.) wybiera jako cele wyłącznie obiekty wojskowe i wojskowo-przemysłowe - przekonywał, przecząc faktom.
Ordasz zaznaczył także, że jego zdaniem warszawskie władze próbują w ten sposób tuszować wewnętrzne problemy państwa. - Polska przyjęła bardzo wygodną pozycję. Gdy tylko pojawi się jakiś wewnętrzny problem lub sytuacja kryzysowa, od razu zaczynają obwiniać Rosję, nawet nie próbując znaleźć żadnych dowodów na poparcie swoich oskarżeń - dodał.
Dyplomata pytany o to, czy został wezwany do polskiego MSZ wyjaśnił, że rozmowa odbyła się "przy okazji".
Wojna w Ukrainie. Sikorski o kulisach ataku na polską firmę: Sianie terroru
W środę przed południem Sikorski poinformował w mediach społecznościowych, że "rosyjskie drony uderzyły w fabrykę Grupy Barlinek w Winnicy (miasto w środkowej części Ukrainy - red.)".
"Zbrodnicza wojna Putina przybliża się do naszych granic" - podkreślił szef polskiej dyplomacji.
Później, w Lublinie, w rozmowie z TVN24 Sikorski podkreślił, że rosyjską motywacją do przeprowadzania tego rodzaju ataków jest "sianie terroru".
- Szef filii firmy Barlinek poinformował mnie, że atak był z trzech kierunków, więc on zakłada, że celowo. Pracownicy byli w schronach, ale mimo to przez pożary kilka osób zostało rannych. Myślę, że to nam wszystkim uświadamia skalę i okrucieństwo rosyjskich ataków na Ukrainę - mówił szef polskiej dyplomacji.
















