W skrócie
- W nocy w Biełgorodzie doszło do ataku dronów, po którym nastąpiły eksplozje i wybuchły pożary.
- Rosyjski gubernator Aleksandr Szuwajew przekazał, że zginęły trzy osoby, a kilkadziesiąt zostało rannych. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne i samochody.
- W tym samym czasie rosyjskie siły przeprowadziły atak rakietowy na Odessę, gdzie rannych zostało osiem osób oraz Charków, gdzie zginęły dwie osoby.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W nocy soboty na niedzielę rosyjski Biełgorod, położony 40 km na północ od granicy z Ukrainą, stał się celem ataku dronów, w mieście rozległa się seria eksplozji, wybuchły pożary - podają kanały Exilenova plus oraz ASTRA.
Doniesienia w sprawie nalotu potwierdził sam gubernator obwodu biełgorodzkiego Aleksandr Szuwajew.
Rosja: Atak niedaleko granicy z Ukrainą. Biełgorod w ogniu
Według mieszkańców drony zaatakowały centrum Biełgorodu. W tym miejscu odnotowano kilka pożarów, w powietrzu unosił się dym.
Jak twierdzą świadkowie, nad miastem w Rosji "krążyły dziesiątki dronów".
Zdjęcia i nagrania, ukazujące skutki ataku, publikowane są w mediach społecznościowych. Widać na nich potężny wybuch, pożary oraz uszkodzenia budynków mieszkalnych.
Rosyjski gubernator przyznaje się do strat. "Kijowskie drony"
"Biełgorod ponownie znalazł się pod masowanym atakiem dronów kijowskich terrorystów" - napisał na Telegramie Aleksandr Szuwajew.
Początkowo urzędnik przekazał, że w nalocie poszkodowanych miało zostać 13 osób. W kolejnym komunikacie podał, że zginęły trzy osoby, a 25 odniosło obrażenia, w tym dwoje dzieci w wieku czterech i dziewięciu lat. Oprócz nich hospitalizowano 13 dorosłych.
Szuwajew dodał, że spłonęło kilka zaparkowanych samochodów, a także wybuchły pożary w dwóch domach wielorodzinnych i jednym jednorodzinnym.
Według przekazu Szuwajewa przypuszczono też 146 ataków na inne okręgi w obwodzie, a rannych zostało dziewięć osób. Sąsiadujący z Ukrainą obwód biełgorodzki należy do najczęściej atakowanych przez siły ukraińskie.
Wojna w Ukrainie. Rosja zaatakowała Odessę i Charków
Tymczasem w nocy rosyjskie siły przeprowadziły potężny atak rakietowy na Odessę. W wyniku ataku rannych zostało co najmniej osiem osób - informował szef lokalnej administracji wojskowej Serhij Łysak.
W Odessie uszkodzonych jest kilka budynków mieszkalnych, spłonęły także samochody.
Ukraińskie siły powietrzne ostrzegały wcześniej o zagrożeniu ze strony broni balistycznej, a później - o przemieszczaniu się kilku rakiet w kierunku Odessy. Według Łysaka Rosjanie użyli "kilkudziesięciu rakiet i dronów".
Z kolei w Charkowie siły rosyjskie uderzyły w wieżowiec. Zginęły dwie osoby, kilkadziesiąt jest rannych, wciąż trwają poszukiwania uwięzionych pod gruzami. Minionej doby w całej Ukrainie w atakach zginęły trzy oosby.















