Rosyjski dron uderzył w ambasadę. "Brutalność nie zna granic"
Podczas rosyjskiego ataku na Kijów zniszczony został budynek ambasady Kataru - poinformował prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. "To poważne naruszenie prawa międzynarodowego" - stwierdził ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha. Polityk wezwał państwa Zatoki Perskiej do "odpowiedzi na nieodpowiedzialne i niebezpieczne działania Rosji".

W skrócie
- Rosyjski atak na Kijów doprowadził do zniszczenia ambasady Kataru, co zostało potępione przez ukraińskie władze jako rażące naruszenie prawa międzynarodowego.
- W nocy z czwartku na piątek Rosjanie intensywnie ostrzelali Ukrainę, wystrzeliwując setki dronów i pocisków, powodując ofiary i rozległe zniszczenia infrastruktury.
- Znaczna część Kijowa została pozbawiona ogrzewania i prądu podczas fali mrozów, a mieszkańcy zachęcani są do opuszczenia miasta.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W nocy z czwartku na piątek Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Ukrainę, w tym na Kijów, gdzie zniszczona została m.in. ambasada Kataru. "Oprócz naszej infrastruktury cywilnej i energetycznej, rosyjski dron zniszczył ubiegłej nocy ambasadę Kataru" - przekazał prezydent Wołodymyr Zełenski.
"Katar to państwo, które robi bardzo dużo, by mediować z Rosją w sprawie uwolnienia jeńców wojennych i cywilów przetrzymywanych w rosyjskich więzieniach" - dodał.
Atak na placówkę dyplomatyczną skomentował również ukraiński minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha. "Rosyjski atak jest poważnym naruszeniem konwencji wiedeńskiej i przypomnieniem, że rosyjska brutalność nie zna granic" - napisał.
"Jesteśmy gotowi zapewnić wszelką niezbędną pomoc naszym katarskim kolegom. Wzywamy państwa Zatoki Perskiej do odpowiedzi na nieodpowiedzialne i niebezpieczne działania Rosji zarówno kanałami dyplomatycznymi, jak i publicznie" - dodał.
Zmasowany atak na Ukrainę. W Kijowie nie ma ogrzewania, przejmujący apel Kliczki
Ukraińskie władze poinformowały w piątek, że w nocnym ataku Rosjanie wystrzelili 242 drony, 13 pocisków balistycznych, w tym jeden hipersoniczny pocisk Oresznik oraz 22 pociski manewrujące. W atakach zginęło co najmniej pięć osób, a kilkadziesiąt zostało rannych.
W wyniku nocnego uderzenia znaczna część mieszkańców Kijowa nie ma dostępu do ogrzewania. W całym obwodzie kijowskim ok. 280 tys. osób nie ma prądu, a w kilku dzielnicach stolicy nie ma również wody.
"Apeluję również do mieszkańców stolicy, którzy mają możliwość czasowego opuszczenia miasta, aby to zrobili" - przekazał w dramatycznym apelu mer Kijowa Witalij Kliczko.
Jak podkreślił, chodzi o miejsca, gdzie mieszkańcy "będą mieli dostęp do alternatywnych źródeł energii i ogrzewania". W Kijowie panuje obecnie siarczysty mróz: temperatury wskazują -8 stopni. Prognozowane jest dalsze ochłodzenie.













