Rośnie tragiczny bilans z Kijowa. Zełenski: Zaatakowano personel ONZ
"Podczas misji humanitarnej w Chersoniu Rosjanie dwukrotnie zaatakowali pojazd Biura ONZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej" - poinformował Wołodymyr Zełenski. Do ataku doszło za pomocą dronów typu FPV. Nikomu nic się nie stało. Prezydent Ukrainy przekazał również dane dotyczące ostatnich ataków Kremla na Kijów i inne regiony kraju. W ich wyniku zginęło co najmniej pięć osób.

W skrócie
- Podczas rosyjskich ataków na Ukrainę potwierdzono śmierć pięciu osób.
- Rosja zaatakowała pojazd misji humanitarnej ONZ w Chersoniu. Żaden członek personelu nie ucierpiał i wszyscy zostali ewakuowani.
- Według ukraińskich źródeł Rosja przeprowadziła w środę długotrwały atak powietrzny na infrastrukturę krytyczną Ukrainy, celując m.in. w obiekty energetyczne i budynki organów władzy.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Wołodymyr Zełenski opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym podsumował środowe ataki Rosji na Ukrainę. Z jego relacji wynika, że do tej pory potwierdzono śmierć pięciu osób w Kijowie.
"Około 40 osób zostało rannych w stolicy, a kolejne 7 w obwodzie kijowskim. W Charkowie jest już 28 rannych. I dwie osoby zostały ranne w obwodzie odeskim. Łącznie uszkodzonych zostało 180 miejsc w całym kraju, w tym ponad 50 zwykłych budynków mieszkalnych" - poinformował prezydent Ukrainy.
Wojna w Ukrainie. Zełenski poinformował o rosyjskim ataku na misję humanitarną ONZ
Przywódca dodał, że obecnie trwa akcja poszukiwawczo-ratownicza w jednej z dzielnic Kijowa. Służby szukają tam pod gruzami ponad 10 osób. Akcje ratunkowe i prace naprawcze trwają również w innych regionach kraju.
"Ogółem ponad 750 osób z personelu Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy i prawie 750 policjantów zostało już zaangażowanych w całym kraju do likwidacji skutków ataku. Jestem wdzięczny wszystkim, którzy pomagają ratownikom i policji" - podkreślił.
Prezydent Ukrainy podzielił się też informacjami dotyczącymi zdarzenia, do którego doszło w czwartek. Podczas misji humanitarnej w Chersoniu, Rosjanie dwukrotnie zaatakowali pojazd Biura Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej. Do uderzenia doszło z pomocą dronów FPV. "Rosjanie nie mogli nie wiedzieć, na jaki pojazd kierują atak" - podkreślił Zełenski.
"W środku znajdował się szef Biura ONZ ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej i ośmiu innych członków personelu. Na szczęście nikt nie został ranny. Personel misji został ewakuowany" - dodał.
Zełenski: Podczas ataków zestrzelono 93 proc. rosyjskich rakiet i dronów
Wołodymyr Zełenski zaznaczył przy tym, że w trakcie ostatnich ataków zestrzelono znaczną liczbę rakiet i dronów. Mowa o skuteczności na poziomie 93 proc. Mimo to - jak podkreślił ukraiński prezydent - wynik ten "musi być wyższy", a największym wyzwaniem pozostaje "obrona przed rakietami balistycznymi".
"Dziękuję wszystkim, którzy nam w tym pomagają. Musi być sprawiedliwa odpowiedź na wszystkie te uderzenia. A presja na Moskwę musi być taka, aby tam odczuwali konsekwencje swojego terroru" - napisał.
Na koniec Zełenski zaapelował do światowych przywódców i przypomniał, że "ważne jest, aby globalne sankcje przeciwko Rosji pozostały na swoim miejscu". W jego ocenie "odpowiedzialność Rosji za tę wojnę i presja sankcyjna muszą działać z pełną siłą".
"I jest również bardzo ważne, aby świat nie milczał na temat tego terroru i stał po stronie Ukrainy" - zakończył.
Dodajmy, że do wpisu dołączone zostało nagranie prezentujące skutki rosyjskiego ataku na Ukrainę oraz trwające akcje ratowniczo-poszukiwawcze.
Atak Rosji na Ukrainę. Uderzono w infrastrukturę krytyczną kraju
Przypomnijmy, że w środę Główny Zarząd Wywiadu (HUR) Ministerstwa Obrony Ukrainy poinformował, że Rosja rozpoczęła długotrwały atak powietrzny na infrastrukturę krytyczną Ukrainy.
"13 maja 2026 r. państwo-agresor, Rosja, rozpoczęło przeciwko Ukrainie kompleksowy atak powietrzny, który może mieć długotrwały charakter. W pierwszej fazie ataku agresor wykorzystuje znaczną liczbę dronów bojowych w celu przeciążenia ukraińskiego systemu obrony przeciwlotniczej oraz zniszczenia obiektów cywilnych" - przekazywał HUR w oficjalnym komunikacie.
Z ustaleń ukraińskiego wywiadu wynikało wówczas, że celami Moskwy były "obiekty infrastruktury krytycznej oraz systemy zapewniające funkcjonowanie dużych miast, w szczególności obiekty energetyczne, przedsiębiorstwa sektora zbrojeniowego oraz budynki organów władzy państwowej".
Główny Zarząd Wywiadu ocenił wówczas, że w ten sposób Rosja, która odrzuciła propozycje zawieszenia broni, po raz kolejny próbowała podważyć determinację Ukrainy w walce o wolność.












