Rosjanie wyrwani z letargu, w tle atak Ukrainy. "Zobaczą na własne oczy"

Dym nad moskiewską rafinerią po ataku dronów 18 czerwca. Ciemne chmury unoszą się nad pustą ulicą.
Dym nad rafinerią ropy naftowej w Moskwie po ataku ukraińskich dronówSEFA KARACAN / ANADOLU AFP

W skrócie

  • Po ataku dronów na Moskwę rosyjscy blogerzy krytykowali państwowe media za propagandę i ukrywanie informacji, wskazując, że wojna dotarła do głębi kraju.
  • Siły Ukrainy przeprowadziły nocny atak na Moskwę, powodując pożar rafinerii ropy, a rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało o zestrzeleniu 992 dronów i czterech rakiet.
  • Kremlowskie media minimalizowały skutki ukraińskich uderzeń, nie relacjonując wydarzeń lub ograniczając się do oficjalnych komunikatów.
  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Moskwa ostrzelana dronami. Rosjanie punktują Kreml

Zobacz również:

Rosja. Jak media państwowe opisywały uderzenie na Moskwę?

Zobacz również:

Samozwańczy obrońcy granic pod okiem prokuraturyPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?