Rosjanie w panice po uderzeniach Kijowa. "Każdego dnia żyjemy w piekle"
Mieszkańcy obwodu biełgorodzkiego mają dość indolencji władz wobec uderzeń ze strony Kijowa. Ukraina, odpierając rosyjskie działania wojenne, od 2022 roku atakuje region przy użyciu dronów. - Nikt nas ani naszych próśb nie wysłucha - żalą się mieszkańcy obwodu biełgorodzkiego i dodają: "Każdego dnia żyjemy w piekle".

W skrócie
- Mieszkańcy obwodu biełgorodzkiego wyrażają niezadowolenie z reakcji władz na ataki z Ukrainy, podkreślając trudne warunki życia i brak pomocy.
- W regionie odnotowano powtarzające się braki w dostawie prądu i wody po uderzeniach dronów w infrastrukturę energetyczną i lotnisko.
- Ataki przeprowadzone przez Ukrainę spowodowały znaczne uszkodzenia, a lokalna administracja potwierdziła zmasowany atak rakietowy i wynikające z niego przerwy w dostawach mediów.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Rosyjski obwód biełgorodzki, graniczący z Ukrainą, od początku wojny w lutym 2022 roku stał się obiektem działań odwetowych Kijowa. Jednak w ostatnim czasie, w związku ze zmianą taktyki ukraińskiego dowództwa, konsekwencje wypowiedzenia przez Kreml wojny ponosi lokalna społeczność.
Tylko w ostatnim tygodniu Kijów przeprowadził na obwód biełgorodzki potężny atak przy użyciu dronów. Te uderzyły m.in. w obiekty energetyczne oraz lotnisko.
Wojna w Ukrainie. Mieszkańcy Biełgorodu mają dość
Media donoszą o coraz częstszych głosach sprzeciwu wobec działań Rosji oraz pojawiającej się fali niezadowlenia z poowdu opieszałości i bezradności władz regionalnych.
"The Moscow Times" donosi o brakach w dostawie wody oraz prądu, które dręczą nie tylko mieszkańców Biełgorodu, ale także wielu innych miejscowości na obszarze obwodu.
"Nikt nas ani naszych próśb nie wysłucha… Każdego dnia żyjemy w piekle" - brzmi cytowany przed media wpis jednej z mieszkanek rosyjskiego regionu.
"Dlaczego ludzie są tak traktowani? Już drugi dzień nie mamy ciepłej i zimnej wody" - czytamy w kolejnym wpisie.
Biełgorod bez prądu i wody. Rośnie niezadowolenie Rosjan
Media zauważają, że gorzkie słowa mieszkańców obwodu biełgorodzkiego coraz częściej padają bezpośrednio w kierunku p.o. gubernatora Aleksandra Szuwajewa, który zajął miejsce Wiaczesława Gładkowa - cieszącego się popularnością lokalnej społeczności.
"Szanowny, pełniący obowiązki gubernatora, jak ludzie mogą żyć w takich warunkach?" - pyta, cytowana przez "The Mocow Times" Rosjanka.
W dalszej części wpisu dodaje: "Dlaczego zgodził się pan przyjechać do naszego regionu jako jego przywódca? Tylko po to, żeby nam powiedzieć, ile pocisków i dronów trafiło w nas lub przeleciało nad naszym regionem? Sami to widzimy".
Ukraina atakuje dronami. Znaczne zniszczenia w Biełgorodzie
W ostatnich dniach informowaliśmy o potężnym uderzeniu Ukrainy w głąb terytorium Rosji. Kijów wysłał w stronę Moskwy ponad 400 dronów. Część z nich uderzyła także w obwodzie biełgorodzkim.
Według informacji przekazanych przez agencję Unian, jeden z bezzałogowców uderzył w należący do Gazpromu biełgorodzki dział produkcji liniowej głównych gazociągów. Kolejny dron miał eksplodować na terenie lotniska.
Informcje o ataku potwierdził Aleksandr Szuwajew. "Biełgorod i rejon biełgorodzki zostały wczoraj wieczorem zaatakowane przez zmasowany atak rakietowy Sił Zbrojnych Ukrainy. (...) Infrastruktura energetyczna ponownie została uszkodzona, powodując przerwy w dostawie prądu i wody".














