Rosjanie uderzyli nową bronią. Bez pomocy z zewnątrz byłoby to niemożliwe
Rosyjska armia po raz pierwszy użyła do ataku nowego drona Geran-5 - alarmuje Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy (HUR). Wszystko wskazuje na to, że zadaniem bezzałogowca wyposażonego w silnik odrzutowy będzie nie tylko atakowanie celów na ziemi, ale również w powietrzu. Jak przekonują analitycy powstanie broni nowej generacji nie byłoby możliwe bez wsparcia sojusznika Kremla.

W skrócie
- Rosja po raz pierwszy użyła nowego drona Geran-5 wyposażonego w silnik turboodrzutowy, którego zasięg dochodzi do 1000 km, co zwiastuje nową jakość na polu walki.
- Broń powstała dzięki wsparciu technologii irańskiej i stanowi ulepszoną wersję poprzednich modeli, potencjalnie umożliwiając ataki także na cele powietrzne.
- Ukraina zapewnia, że prowadzi intensywne badania nad analizą nowych rosyjskich bezzałogowców.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Zasięg do 1000 kilometrów, możliwość przenoszenia głowic do 90 kg i silnik turboodrzutowy Telefly - to cechy charakterystyczne Geran-5, drona nowej generacji. Według HURRosja wykorzystała broń po raz pierwszy podczas serii nalotów na Ukrainę w nowym roku.
Ukraiński wywiad ujawnia, że sześciometrowy bezzałogowiec o 5,5-metrowej rozpiętości skrzydeł używa systemu nawigacji satelitarnej Kometa, wykorzystuje też mikroprocesor Raspberry Pi oraz modem 3G/4G. Choć "Gerany" poprzedniej generacji produkowane są w Specjalnej Strefie Ekonomicznej w Tatarstanie, to na ten moment nie jest jasne, czy nowa broń również pochodzi z taśmy zakładu Ałabuga.
Nowa broń użyta w Ukrainie. Kto pomógł Rosji?
Jak zauważają eksperci Instytutu Studiów nad Wojną, Rosja prawdopodobnie stworzyła wewnętrzną linię produkcyjną nowych dronów. Nie byłoby to jednak możliwe bez transferu irańskiej technologii.
"HUR poinformował, że Geran-5 bazuje na irańskim dronie powietrze-powietrze Karrar, który może być również wystrzeliwany z myśliwców, wyposażony jest w pociski powietrze-powietrze i jest częścią irańskiej obrony powietrznej" - czytamy w analizie think-tanku.
Rosja prawdopodobnie zamierza użyć Geran-5 do atakowania celów powietrznych, a nie tylko naziemnych. W ten sposób chcą rozszerzyć swój "pakiet uderzeniowy" i zadać dotkliwy cios ukraińskiej obronie przeciwlotniczej. W planach Rosji jest dostosowanie dronów tak, by można było wystrzeliwać je z samolotów, w tym szturmowych Su-25, oraz wyposażenia Geran-5 w rakiety powietrze-powietrze R-73.
Jak zareaguje Ukraina? Ekspert wskazuje na rozwiązanie
O potrzebie pilnych zmian w ukraińskiej obronie przeciwlotniczej apelował w niedzielę na antenie Kijów24 szef Centrum Analiz i Strategii Ihor Chalenko.
- Drony przechwytujące są przystosowane do jednej prędkości, jednego algorytmu. A na "Szahedach" montuje się teraz przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe, rakiety i inne urządzenia, dlatego trzeba się bronić. Rosjanie nie siedzą bezczynnie - wskazywał ekspert.
HUR zapewnia, że ukraińscy specjaliści prowadzą kompleksowe badania nad technologią stosowaną przez wroga. Wywiad zapewnia, że wkrótce zostanie opublikowana szczegółowa analiza projektu i baza komponentów elektronicznych stosowanych w bezzałogowcach.
Źródło: UNIAN, Kijów24












