Rosjanie stoją w gigantycznych kolejkach. Krym całkowicie sparaliżowany
Kierowcy na okupowanym przez Rosję Krymie zmagają się z drastycznymi niedoborami paliwa. Po skutecznych atakach ukraińskich dronów na kluczowe szlaki zaopatrzeniowe, lokalne władze kolaboracyjne wprowadziły limity sprzedaży. Przed stacjami benzynowymi w Sewastopolu ustawiają się wielokilometrowe kolejki.

Ograniczenia dotyczą przede wszystkim najpopularniejszej benzyny Pb95 (oznaczanej na rynku poradzieckim jako Ai-95). Gubernator Krymu z nadania Moskwy, Siergiej Aksionow, potwierdził, że mieszkańcy mogą kupować paliwo wyłącznie po okazaniu specjalnych bonów paliwowych.
Paraliż na Krymie. Rosjanie stoją w wielokilometrowych kolejkach
Najtrudniejsza sytuacja panuje w Sewastopolu - największym mieście półwyspu i głównej bazie rosyjskiej Floty Czarnomorskiej. Korespondenci i świadkowie agencji Reutera informują o gigantycznym paraliżu komunikacyjnym.
- Nie mogę zatankować auta już od dwóch dni. Wczoraj benzyny nie było w ogóle, dzisiaj jeżdżę po całym mieście i wciąż nigdzie nie ma ani "92", ani "95" - żali się w rozmowie z agencją Oksana Senczenko, mieszkanka Sewastopola.
Powodem kryzysu są regularne i precyzyjne uderzenia ukraińskich dronów. Jak przyznał prorosyjski polityk Oleg Cariow, Ukraińcy skutecznie paraliżują ruch na trasie "Noworosja" - kluczowym korytarzu lądowym, który łączy Federację Rosyjską z okupowanym Krymem przez południowo-wschodnie regiony Ukrainy. Celem ukraińskich ataków stały się m.in. rosyjskie cysterny.
Wojna Ukraina - Rosja. Coraz trudniejsza sytuacja na Krymie
Gubernator Sewastopola Michaił Razwożajew zaapelował do mieszkańców o zachowanie spokoju.
Tłumaczył, że braki wynikają z "konieczności wzmocnienia procedur bezpieczeństwa oraz optymalizacji szlaków logistycznych". Zapewnił jednocześnie, że problemy mają charakter tymczasowy.
Problemy z zaopatrzeniem nie ograniczają się jednak wyłącznie do samego półwyspu. Restrykcje i limity na stacjach benzynowych wprowadzono także w innych regionach Rosji, w tym w bezpośrednio graniczącym z Ukrainą obwodzie biełgorodzkim.
Wojna w Ukrainie. Kijów atakuje infrastrukturę krytyczną
Ponad cztery lata od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku, Rosja musi mierzyć się z niemal codziennymi atakami na swoją infrastrukturę naftową i rafineryjną. Sytuację Moskwy pogarszają zachodnie sankcje, które drastycznie podnoszą koszty eksportu rosyjskiej ropy.
W odpowiedzi na pogłębiający się kryzys na rynku wewnętrznym rząd Federacji Rosyjskiej podjął w poniedziałek decyzję o natychmiastowym wprowadzeniu całkowitego zakazu eksportu paliwa lotniczego. Blokada ma obowiązywać co najmniej do 30 listopada 2026 roku.
Wcześniej Kreml drastycznie ograniczył również wywóz benzyny za granicę.












