Rosjanie ruszyli z potężną ofensywą. W niecałe dwa dni pobili swój rekord
Rosjanie ruszyli z wiosenno-letnią ofensywą w kierunku Zaporoża. Do walk rzucili nie tylko piechotę i sprzęt opancerzony, ale także żołnierzy na motocyklach, a nawet kawalerię. Mimo wielkich sił, zaledwie w ciągu półtora dnia Rosjanie ponieśli potężne straty wśród bojowników, co można uznać za "nowy rekord".

W skrócie
- Rosjanie rozpoczęli wiosenno-letnią ofensywę w kierunku Zaporoża, używając piechoty, sprzętu opancerzonego, motocyklistów i kawalerii.
- W ciągu półtora dnia Rosjanie ponieśli znaczne straty – prawie 300 zabitych i 221 rannych jednego dnia, a kolejnych 141 zabitych i 136 rannych dnia następnego.
- Ukraińskie brygady dronowe i obrońcy przeprowadzili kontrataki, blokując przeciwnika i zmuszając go do przejścia do obrony na niektórych odcinkach frontu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Informacje o stratach wśród żołnierzy po stronie rosyjskiej przekazał w mediach społecznościowych dowódca Sił Bezzałogowych Robert "Madiar" Browdi. Jak podkreślił, tylko w ciągu półtora dnia kilkuset bojowników zostało rannych i zabitych.
Dodał przy tym, że Rosjanie rozpoczęli już wiosenno-letnią ofensywę. Zmiana w pogodzie w ostatnich dniach skłoniła okupantów do przeprowadzenia "aktywnych szturmów na trzech najbardziej newralgicznych odcinkach kierunków donieckiego i zaporoskiego".
Mowa o rejonie Hulajpola, Pokrowska i Dobropola.
Wojna w Ukrainie. Rosjanie rozpoczęli nową ofensywę, już ponoszą wielkie straty
"Madiar" zaznaczył, że rosyjska ofensywa rozpoczęła się nieco później, niż pierwotnie planowano i pod przykrywką "długo oczekiwanej złej pogody". "Postawienie na niewidzialność zgodnie ze starymi kanonami wojskowymi powinno zadziałać" - ocenił.
Dowódca Sił Bezzałogowych przekazał we wpisie, że pierwszy atak grup szturmowych odnotowano tuż przed północą, w pełnej mgle. Natomiast już o świcie Rosjanie rzucili do walki piechotę, motocyklistów, pojazdy opancerzone, a nawet konie.
Tylko we wtorek ukraińskie drony zaatakowały ponad 500 rosyjskich żołnierzy - prawie 300 z nich zginęło, a 221 zostało rannych. Dzień później, do środowego południa, życie straciło kolejnych 141 okupantów, a 136 zostało rannych. Jak ocenił "Madiar" taki bilans w półtora dnia to "nowy rekord".
Ukraińcy kontratakują. Zmusili Rosjan do przejścia do obrony
Robert Browdi pochwalił także w swoim wpisie wszystkie brygady dronowe, które przeprowadzały kontrataki na okupantów, a także podziękował ukraińskim obrońcom, którzy prowadzili walkę z ziemi.
"Przeciwnik nie przedarł się przez żadną działkę w ciągu półtorej doby na wyżej wspomnianym odcinku" - napisał. Jednocześnie "Madiar" podkreślił, że przez resztę miesiąca czeka ich ciężka i długa walka na froncie.
Wcześniej rzecznik Sił Obronnych Południowej Ukrainy Władysław Wołoszyn, na którego powołuje się agencja Unian, przekazał, że w obwodzie zaporoskim Ukraińcy prowadzą kontrataki i zablokowali Rosjan.
Jak dodał, na niektórych odcinkach frontu działania ofensywne obrońców Ukrainy zmusiły okupantów do przejścia do obrony.












