Rosja z ofensywą na linii frontu. Atakuje bramy ukraińskiego "pasa twierdz"
Rosja toruje sobie drogę do zdobycia Konstantynówki. Miasto stanowi kluczowy punkt we wschodniej części ukraińskiego tzw. pasa twierdz. Region ten jest wyjątkowo pożądany przez Kreml. Wszystko przez dążenia Władimira Putina do zdobycia całego obwodu donieckiego.

W skrócie
- Rosja podejmuje działania w celu zdobycia Konstantynówki, która stanowi ważny punkt w ukraińskim "pasie twierdz" i jest szczególnie istotna dla Kremla.
- Analitycy zwracają jednak uwagę, że rosyjskie postępy na froncie wiążą się ze znacznymi stratami. Ukraina bowiem nadal kontroluje część obwodu donieckiego.
- Rosyjskie siły atakują także północny kraniec "pasa fortec", zagrażając miastom Słowiańsk i Kramatorsk, podczas gdy na Krymie ogłoszono stan wyjątkowy z powodu Ukraińskich ataków.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Ukraińscy dowódcy poinformowali w zeszłym tygodniu, że walki zaczęły toczyć się już w samej Konstantynówce. Małe grupy rosyjskich żołnierzy próbują przedostać się na obrzeża miasta. Z relacji wojskowych wynika, że wkrótce może nastąpić atak z bliska.
Z kolei analitycy, na których powołuje się Reuters, ocenili, że dążenie do zdobycia Konstantynówki podkreśla trwałą przewagę żołnierzy z Moskwy mimo ukraińskich ataków dronów średniego zasięgu na rosyjskie obiekty logistyczne.
- Efekt uderzeń średniego zasięgu nie był na tyle duży, żeby zmusić armię rosyjską do zawieszenia ofensywy - powiedział Emil Kastehelmi z fińskiego zespołu ds. analizy konfliktów Black Bird. - Mimo że Rosja ponosi coraz większe straty na tyłach, wciąż jest w stanie kontynuować ofensywę, przynajmniej w niektórych sektorach - dodał.
Wojna w Ukrainie. Rosja dąży do zdobycia Konstantynówki
Reuters zwrócił uwagę, że zajęcie Konstantynówki dałoby wojskom rosyjskim punkt zaczepienia, z którego mogłyby przesuwać się na północ wzdłuż "pasa twierdz", który obecnie stanowi centralną oś ich kampanii.
Analitycy wskazują jednak, że - podobnie jak w przypadku Pokrowska - ewentualny postęp rosyjskich wojsk na tym kierunku będzie "długi i krwawy". Wpisuje się on jednak w cele postawione przez Władimira Putina.
Przywódca dąży bowiem do tego, aby cały Donieck znalazł się pod kontrolą Rosji. Mimo skierowania tam znacznych sił Ukraina w dalszym ciągu kontroluje około jedną piątą regionu.
W zeszłym tygodniu sam Putin stwierdził, że Rosja jest bliska zdobycia Konstantynówki, jednak twierdzeniom tym zaprzeczyli ukraińscy dowódcy. Ponadto zapewnili, że ich wojska wyłapują niewielkie grupy Rosjan, którym udało się przedostać na teren miasta.
Z kolei generał Wiktor Nikoluk, szef wschodniego dowództwa operacyjnego Ukrainy, przekazał w wywiadzie dla ukraińskiego nadawcy publicznego, że Konstantynówka może się utrzymać przy obecnym poziomie liczebności sił i zasobów.
Instytut Studiów nad Wojną ocenił przy tym, że choć sytuacja taktyczna Ukrainy pogarsza się, to infiltracje ze strony Rosji nie wystarczają do "szybkiego przełomu operacyjnego".
Rosja wkracza na północny kraniec "pasa fortec". Zagraża dwóm miastom
Ukraiński analityk projektu DeepState Rusłan Mykuła stwierdził, że rosyjskie wysiłki, mające na celu otoczenie miasta manewrami okrążającymi, stale zwiększają koszty obrony Kijowa. - Trzeba będzie podjąć decyzję: Albo podnieść stawkę, albo się wycofać. A obecnie sytuacja jest taka, że stawka rośnie z każdym dniem - powiedział.
Rosyjskie wojska wkraczają bowiem też na północny kraniec "pasa fortec", zagrażając miastom Słowiańsk i Kramatorsk częstymi atakami powietrznymi. Ponadto ukraińskie szlaki dostawcze są pod ciągłą presją, a infrastruktura wzdłuż drogi na północ od Konstantynówki jest atakowana przez artylerię, drony i bomby.
Jak jednak stwierdził Mykuła, na polu bitwy siły rosyjskie wydają się być "nadmiernie rozciągnięte", a w atakach na pierwszej linii frontu bierze udział często zaledwie jeden lub dwóch żołnierzy.
Sprawdź, jak przebiega wojna w Ukrainie. Czytaj nasz raport specjalny!
Rosnące zyski Rosji w okolicach Konstantynówki mają miejsce pomimo narastających obciążeń dla jej wysiłków wojennych, spowodowanych ukraińskimi atakami na linie zaopatrzeniowe z i na Krym, a także długoterminowymi uderzeniami na sektor naftowy.
W celu rozwiązania problemów gospodarczych władze okupowanego przez Rosję półwyspu Krymskiego wprowadziły stan wyjątkowy i wstrzymały sprzedaż pali osobom prywatnym i przedsiębiorstwom.
Źródło: Reuters














