Rosja wysłała kilkaset dronów. Alarm również przy polskiej granicy
Rosja przeprowadziła zmasowany atak powietrzny na Ukrainę, wykorzystując setki dronów bojowych. Celem nalotu są m.in. obiekty infrastruktury i przedsiębiorstwa sektora zbrojeniowego. W wyniku ostrzału zginęły co najmniej dwie osoby. Alarmy przeciwlotnicze objęły również zachodnie obwody kraju, w tym tereny przy granicy z Polską.

W skrócie
- W środę na Ukrainie ogłoszono alarm powietrzny z powodu masowego ataku rosyjskich dronów, które kierują się na zachód kraju, także w pobliże granicy z Polską.
- W kilku regionach Ukrainy odnotowano przerwy w dostawach prądu w wyniku rosyjskich ataków na obiekty energetyczne, a w przestrzeni powietrznej kraju jest obecnie ponad 210 rosyjskich dronów.
- Po stronie rosyjskiej doszło do pożaru w zakładzie przetwarzania gazu po ataku ukraińskich dronów, a szczątki drona trafiły również w obiekt przemysłowy w obwodzie jarosławskim.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
"13 maja 2026 r. państwo-agresor, Rosja, rozpoczęło przeciwko Ukrainie kompleksowy atak powietrzny, który może mieć długotrwały charakter. W pierwszej fazie ataku agresor wykorzystuje znaczną liczbę dronów bojowych w celu przeciążenia ukraińskiego systemu obrony przeciwlotniczej oraz zniszczenia obiektów cywilnych" - czytamy w komunikacie HUR w Telegramie.
Według wywiadu wojskowego Rosja zamierza użyć znacznej liczby pocisków manewrujących wystrzeliwanych z powietrza i z morza, a także pocisków balistycznych.
"Celami Moskwy są obiekty infrastruktury krytycznej oraz systemy zapewniające funkcjonowanie dużych miast, w szczególności obiekty energetyczne, przedsiębiorstwa sektora zbrojeniowego oraz budynki organów władzy państwowej" - zaznaczono.
HUR ocenia, że w ten sposób Rosja, która odrzuciła propozycje zawieszenia broni, po raz kolejny próbuje podważyć determinację Ukrainy w walce o wolność.
Jak podał Reuters, atak rosyjski zabił dwie osoby i zranił cztery w zachodnim odwodzie rówieńskim.
Setki rosyjskich dronów nad Ukrainą. Atak na zachodzie kraju
"W stolicy siły obrony przeciwlotniczej prowadzą działania przeciwko wrogim bezzałogowym statkom powietrznym" - przekazał mer Kijowa Witalij Kliczko w komunikatorze Telegram. Dodał, że w dzielnicy obołońskiej, która znajduje się w północnej części miasta, spadły fragmenty drona.
W Odessie, na południu Ukrainy, w wyniku rosyjskiego ataku wybuchł pożar na jednym z podwórek; spłonęło kilka samochodów - poinformowała służba ratownicza. Wstępnie podano, że jedna osoba została ranna.
Według operatora systemu przesyłowego Ukrenerho w sześciu obwodach Ukrainy odnotowano przerwy w dostawach prądu w wyniku rosyjskich ataków na obiekty energetyczne.
Media monitorujące rosyjskie ataki podały, że w przestrzeni powietrznej Ukrainy przebywa obecnie ponad 210 rosyjskich dronów, które atakują głównie środkową i zachodnią część kraju. Alarm powietrzny trwa w obwodzie wołyńskim przy granicy z Polską, drony zbliżają się do obwodu lwowskiego.
Polska w odpowiedzi na sytuację w Ukrainie poderwała samoloty - poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. Operują myśliwce dyżurne oraz śmigłowce, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan wyższej gotowości.
Rosja. Pożar w zakładzie przetwarzana gazu po nalocie ukraińskich dronów
Wcześniej ukraińskie drony zaatakowały w nocy z wtorku na środę Kraj Krasnodarski na południowym zachodzie Rosji. We wsi Wołna szczątki spadającego drona wywołały pożar w jednym z przedsiębiorstw. Jedna osoba została ranna.
Pożar zarejestrował serwis FIRMS NASA, według którego zapalił się terminal naftowy w porcie morskim Tamań.
Szczątki ukraińskiego drona trafiły również w obiekt przemysłowy w obwodzie jarosławskim w zachodniej części Rosji - podał na Telegramie gubernator obwodu Michaił Jewrajew, nie precyzując, o jaki obiekt chodzi.
Według Ministerstwa Obrony Rosji ostatniej nocy rosyjska obrona powietrzna strąciła 286 ukraińskich dronów.












