Rosja sieje zniszczenie na Ukrainie. Drony uderzyły w strategiczne obiekty
Co najmniej dwie osoby zginęły, a dziesięć - w tym dziecko - zostało rannych w wyniku rosyjskich ostrzałów Ukrainy w ciągu ostatniej doby. Jak informują ukraińskie władze, celem ataków była przede wszystkim infrastruktura krytyczna oraz obiekty cywilne.

W skrócie
- W ciągu ostatniej doby w rosyjskich ostrzałach Ukrainy zginęły co najmniej dwie osoby, a dziesięć zostało rannych, w tym dziecko.
- Rosjanie zaatakowali infrastrukturę krytyczną oraz obiekty cywilne w obwodach chersońskim, dniepropietrowskim, zaporoskim i w Odessie.
- Ukraińska obrona powietrzna zestrzeliła 55 z 83 dronów użytych przez Rosję, jednak uszkodzenia dotknęły infrastrukturę transportową, budynki mieszkalne i wodociągi.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W częściowo okupowanym obwodzie chersońskim Rosjanie ostrzelali łącznie 21 miejscowości, wykorzystując drony, lotnictwo i artylerię. Zniszczeniom uległy domy mieszkalne, uliczne punkty grzewcze, samochody prywatne oraz gazociąg.
O dwóch ofiarach śmiertelnych poinformował szef wojskowej administracji obwodu chersońskiego Ołeksandr Prokudin. "Przez rosyjską agresję zginęły dwie osoby; kolejne pięć zostało rannych" - przekazał.
Kolejne ataki odnotowano w obwodzie dniepropietrowskim, gdzie - po ponad dziesięciu ostrzałach - ranne zostały kolejne dwie osoby: 13-letnia dziewczynka i 40-letni mężczyzna.
Trzy osoby ucierpiały także w wyniku nocnego ataku dronów na Zaporoże. Jak poinformował szef tamtejszej administracji wojskowej Iwan Fedorow, uszkodzony został prywatny dom, w którym wybuchł pożar. "Trzy osoby zostały ranne: 75-letni mężczyzna oraz 73-letnia i 55-letnia kobieta. Udzielono im wszelkiej niezbędnej pomocy medycznej" - oznajmił.
Wojna na Ukrainie. Zmasowany atak Rosjan na Odessę
Wyjątkowo trudna sytuacja panowała również w Odessie. Alarm powietrzny trwał tam niemal całą noc z soboty na niedzielę. Według lokalnych władz wróg celował w obiekty wojskowe i cywilne.
Jak podała Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, w wyniku nalotów uszkodzona została infrastruktura kolejowa, doszło do pożarów, a fala uderzeniowa wybiła szyby w budynkach mieszkalnych i placówkach oświatowych.

Ratownicy gasili także pożar zbiornika paliwa, z którego wyciekły i zapaliły się produkty ropopochodne. W akcji brało udział ponad 100 strażaków. "Na szczęście nie odnotowano ofiar śmiertelnych ani rannych" - przekazały służby.
Szef odeskiej administracji wojskowej Ołeh Kiper poinformował, że większość rosyjskich dronów została zestrzelona przez obronę przeciwlotniczą, jednak w wyniku trafień i spadających odłamków doszło do uszkodzeń infrastruktury cywilnej i transportowej, w tym budynków administracyjnych dworca kolejowego.
Z kolei firma Infoxvodokanal przekazała, że z powodu awaryjnej przerwy w dostawie prądu część mieszkańców Odessy została czasowo pozbawiona dostępu do wody. Jak poddaje UNIAN, nie sprecyzowano jednak, czy miało to bezpośredni związek z nocnym atakiem.
Nocny atak na terenie Ukrainy. Rosja użyła 83 dronów
Ukraińskie Siły Powietrzne podały, że minionej nocy Rosja użyła 83 dronów uderzeniowych. Obrona powietrzna zniszczyła 55 z nich, jednak w 12 miejscach doszło do trafień, a w trzech kolejnych spadły odłamki zestrzelonych maszyn.
Jak przypomina agencja UNIAN, rosyjskie wojska od kilku dni regularnie atakują Odessę i południowe regiony Ukrainy. W ostatnich dniach w nalotach ginęli cywile, a zniszczenia obejmowały budynki mieszkalne, porty oraz zaplecze logistyczne.
Ukraińskie władze podkreślają, że celem tych działań nie są obiekty wojskowe, lecz próba sparaliżowania gospodarki i infrastruktury kraju.












