Rosja przygotowuje wiosenną ofensywę. ISW wskazuje kierunek ataku
"Rosyjscy okupanci prawdopodobnie będą w stanie przeprowadzić skoordynowany, duży atak w jednym kierunku operacyjnym" - twierdzą eksperci Instytutu Studiów nad Wojną. Analitycy amerykańskiego think-tanku są przekonani, że wojska rosyjskie prowadzą przygotowania do ofensywy, która rozpocznie się wraz z końcem wiosny lub początkiem lata.

Prawdopodobny scenariusz działań wojsk rosyjskich w najbliższych tygodniach pojawił się w najnowszym raporcie ISW. Zdaniem ekspertów, rosyjscy oficerowie starają się obecnie skoncentrować swoje siły na zachodzie obwodu donieckiego.
"Ukraińscy urzędnicy ostrzegli niedawno, że siły rosyjskie gromadzą personel wzdłuż osi Charków-Ługańsk, w pobliżu Bachmutu, pobliżu Awdijiwki i w obwodzie zaporoskim. ISW przewiduje, że rosyjscy okupanci prawdopodobnie będą w stanie przeprowadzić skoordynowany, duży atak w jednym kierunku operacyjnym ze względu na ograniczenia rosyjskiej siły roboczej i planowania" - napisano.
Według amerykańskich analityków, najbardziej prawdopodobnym kierunkiem uderzenia będzie rejon zdobytej kilka tygodni temu Awdijiwki w obwodzie donieckim. To tam najłatwiej będzie przetransportować dużą liczbę czołgów i innego sprzętu ciężkiego.
Jednocześnie podkreślono, że choć szturm może być wyjątkowo zmasowany, to Ukraińcy powinni być dobrze przygotowani na przyjęcie tego uderzenia i zatrzymanie ofensywy.
"Zdolność Ukrainy do obrony przed ofensywą, zwłaszcza w pobliżu Awdijiwki, gdzie siły ukraińskie zostały zmuszone do szybkiego wycofania na nowe pozycje obronne, po utracie zaludnionego obszaru, jest pozytywnym wskaźnikiem zdolności Sił Zbrojnych do obrony przez przyszłym atakiem rosyjskim i spodziewają operacją ofensywną" - stwierdzono.
Wadym Denysenko: Rosjanie chcą przeprowadzić blitzkrieg
O możliwej rosyjskiej ofensywie, w najbliższych tygodniach, mówił także ukraiński ekspert Wadym Denysenko. Jego zdaniem, rosyjscy oficerowie przygotowują uderzenie, które ma w możliwie szybkim tempie przerwać ukraińską obronę.
- Rosjanie zrobią wszystko, co w ich mocy, aby spróbować przeprowadzić pewien blitzkrieg w ciągu dwóch, trzech miesięcy - mówił.
Ekspert przypomniał, że 31 marca Władimir Putin podpisał dekret uruchamiający kolejny pobór obywateli rosyjskich do wojska. Powołani mają zostać mężczyźni w wieku od 18 do 30 lat, a mowa jest o nawet 150 tysiącach nowych osób.
Choć rosyjskie prawo nie zezwala na użycie poborowych w walkach poza granicami Federacji Rosyjskiej to należy pamiętać, że według konstytucji terytoria m.in. obwodu donieckiego i ługańskiego należą do Rosji. Można się zatem spodziewać, że po krótki szkoleniu znaczna część poborowych trafi na front.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z ponad 200 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!










