Rosja przeczy praktykom podczas poboru studentów. Media podają inną wersję
- Podstawą kontraktu (wojskowego) jest zasada dobrowolności - tak na pytanie, czy studenci są zmuszani do walki za Rosję, reagował rosyjski wiceminister obrony Wiktor Goremykin. Choć oficer zaprzecza, w ostatnich tygodniach pojawiły się kolejne doniesienia o nietypowych planach Kremla.

W skrócie
- Wiceminister obrony Rosji Wiktor Goremykin zaprzeczył istnieniu rozkazu o przymusowym poborze studentów do wojska.
- W rosyjskich mediach pojawiły się doniesienia o presji na studentów, aby podpisali kontrakty wojskowe i brali udział w wojnie przeciwko Ukrainie.
- Według serwisu Mediazona do końca 2026 roku wojsko rosyjskie ma planowo zasilić około 58 tysięcy studentów, weteranów jednostek lotniczych oraz kobiet pracujących w cywilu.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Wiceminister obrony Rosji, szef Głównego Zarządu Wojskowo-Politycznego Sił Zbrojnych gen. Wiktor Goremykin wziął udział w konferencji prasowej podczas spotkania z rosyjskim ministrem nauki i rektorami uczelni - podała rosyjska agencja Interfax.
Rosja. Studenci zmuszani do służby wojskowej? Odpowiedź z ministerstwa
Pytany o doniesienia w sprawie przymusowego poboru studentów do armii Goremykin zaprzeczył, by istniał taki rozkaz.
- Podstawą kontraktu (wojskowego - red.) jest zasada dobrowolności. Nie mamy zamiaru zmuszać studentów do udziału w specjalnej operacji wojskowej (rosyjski eufemizm wojny z Ukrainą - red.) - zapewnił generał.
Rzekome przecieki na temat polecenia Kremla w sprawie poboru studentów do wojska pojawiły się pod koniec ubiegłego roku. Jak informowała ukraińska agencja Unian, celem było uzupełnienie braków ludzi w nowo powstałych wojskach dronowych.
Goremykin wyjaśnił, że jedynym istniejącym obostrzeniem dotyczącym tego rodzaju wojsk jest zakaz przenoszenia z nich żołnierzy do innych jednostek, wykorzystywanie ich zgodnie z przeznaczeniem i przestrzeganie warunków kontraktu, który zobowiązuje wojskowych do rocznej służby w obsłudze bezzałogowców.
Doniesienia o planach Kremla na zwiększenie liczebności armii
W ostatnich tygodniach temat poboru studentów został ponownie poruszony przez rosyjskojęzyczny serwis Ważne Historie, specjalizujący się w internetowych śledztwach wymierzonych we władze Rosji.
Dziennikarze opisali presję na studentów ze strony Kremla, aby zgodzili się na podpisanie kontraktu wojskowego i dołączenie do wojny przeciwko Ukrainie.
"Cała kampania odbywa się według metodologii Ministerstwa Obrony: studentom oferowane jest podpisanie rocznego kontraktu na służbę w nowych oddziałach systemów bezzałogowych, wzięcie urlopu akademickiego, służba jako operator drona bojowego daleko od linii frontu, otrzymywanie wielomilionowych wypłat i wkrótce powrót do szkoły z możliwością przeniesienia do państwowego organu" - podał serwis.
Według serwisu Mediazona do końca 2026 roku wojsko rosyjskie ma zasilić planowo około 58 tysięcy studentów, weteranów jednostek lotniczych oraz "odpowiednio przygotowanych" kobiet pracujących w cywilu.
Źródła: Meduza, Unian, Interfax Rosja














