Rosja atakowała przy polskiej granicy. Poderwano myśliwce
Polskie i sojusznicze lotnictwo operowało we wtorek w polskiej przestrzeni powietrznej z powodu jednego z największych ataków Rosji na Ukrainę - przekazało w nowym komunikacie Dowództwo Operacyjne RSZ. Nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP. We wtorkowych atakach w Ukrainie zginęło kilka osób. Konsul generalny RP Marek Radziwon przekazał, że celem nalotów we Lwowie były miejsca ważne dla Polski.

W skrócie
- Polskie i sojusznicze lotnictwo operowało w polskiej przestrzeni powietrznej w związku z jednym z największych ataków Rosji na Ukrainę, nie odnotowano naruszenia przestrzeni RP.
- Rosyjskie drony zaatakowały Lwów, uszkadzając m.in. budynek wpisany na listę UNESCO oraz miejsca ważne dla Polski.
- Rosja przeprowadziła zmasowany atak powietrzny na Ukrainę, wystrzeliwując ponad 900 dronów w ciągu doby.
- Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało w najnowszym komunikacie, że "operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone".
"Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej" - podano.
"Informujemy, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP" - dodało wojsko.
Rosja atakowała Ukrainę. Polska poderwała myśliwce
Dowództwo we wtorek po godz. 16 informowało, że "w związku z aktywnością rosyjskich bezzałogowych statków powietrznych typu Shahed w zachodniej części Ukrainy rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej". W powietrze wzbiły się myśliwce oraz śmigłowiec, a naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania zostały postawione w stan najwyższej gotowości.
Wojsko podkreślało, że działania te miały charakter prewencyjny i miały na celu zabezpieczenie oraz ochronę przestrzeni powietrznej, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów.
W nowym komunikacie czytamy, że "było to jedno z największych uderzeń środkami napadu powietrznego na Ukrainę - w ataku ostatniej doby wykorzystano ponad 900 bezzałogowych statków powietrznych oraz 30 pocisków balistycznych i manewrujących".
"Dziękujemy za wsparcie NATO, Dowództwu Sojuszniczych Sił Powietrznych AIRCOM, Siłom Powietrznym Hiszpanii, których samoloty pomagały dzisiaj zapewnić bezpieczeństwo na polskim niebie" - przekazało wojsko.
Dowództwo Operacyjne RSZ zapewniło, że "Wojsko Polskie zgodnie z założeniami operacji Wschodnia Zorza na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej".
Poprzednio Dowództwo informowało o poderwaniu lotnictwa we wtorek wczesnym rankiem. W ostatnich miesiącach polskie i sojusznicze samoloty bojowe regularnie są podrywane do lotu w związku z powtarzającymi się masowymi rosyjskimi nalotami na Ukrainę.
Lwów celem ataku Rosji. Ucierpiały "miejsca ważne dla Polski"
Rosyjskie drony, które we wtorek zaatakowały Lwów, uderzyły w ważne dla Polski miejsca: w pobliżu klasztoru bernardynów i Archiwum Historycznego, gdzie przechowywane są jedne z najcenniejszych dla Polski dokumentów - informował PAP konsul generalny RP we Lwowie Marek Radziwon.
- Jeden z dronów spadł przy samym Placu Sobornym, a więc dosłownie kilkadziesiąt metrów od kościoła bernardynów i od klasztoru bernardynów - przekazał dyplomata w rozmowie telefonicznej.
Wyjaśnił, że znajdujące się w pobliżu Archiwum Historycznym Miasta Lwowa zgromadziło najcenniejsze zbiory rękopiśmienne i książkowe. - Jest to we Lwowie jedno z trzech najważniejszych miejsc, w których przechowywana jest archiwalna spuścizna polska - oświadczył Radziwon.
Konsul zapewnił, że pracownicy jego placówki są bezpieczni. - Wszyscy znajdujemy się w dobrze zabezpieczonym schronie - przekazał.
Radziwon podkreślił, że atak rosyjskich dronów na Lwów był nietypowy. - Nie odbywał się w nocy, do czego już się przyzwyczailiśmy, ale w ciągu dnia - zauważył.
Dyplomata sprecyzował, że w odległości kilkudziesięciu metrów od miejsca ataku prowadzi prace renowacyjne Instytut Polonika. - Dla Lwowa, nie tylko dla nas, jest to historycznie jedno z najważniejszych miejsc. Dosłownie w samym centrum - zaznaczył.
Lwów. Rosyjski dron uszkodził budynek wpisany na listę UNESCO
Do ataku Rosji na Lwów odniosła się również premier Ukrainy Julia Swyrydenko. "Rosja atakuje zatłoczone centrum miasta w biały dzień. Zaledwie kilka minut temu rosyjsko-irańskie drony uderzyły we Lwów, poważnie raniąc dwie osoby. Jednym z celów był XVII-wieczny kościół św. Andrzeja, będący częścią obiektu z listy światowego dziedzictwa UNESCO" - napisała na platformie X.
Mer Lwowa Andrij Sadowy przekazał z kolei informację o uszkodzeniu budynku mieszkalnego w centrum miasta. Sadowy wyjaśnił, że trafione zostały obiekty w trzech dzielnicach miasta. Według mera Lwowa liczba rannych zwiększyła się do 17 osób i stałe rośnie.
W ataku na centrum Iwano-Frankiwska zginęły dwie osoby, a cztery zostały ranne, wśród nich sześcioletnie dziecko - przekazała szefowa władz obwodu iwanofrankiwskiego Switłana Onyszczuk. Dodała, że uszkodzono budynek obwodowego szpitala położniczego i około 10 budynków mieszkalnych.
Mer miasta Rusłan Marcinkiw poinformował, że armia rosyjska próbowała uderzyć w jeden z budynków administracyjnych w Iwano-Frankiwsku. W wyniku fali uderzeniowej uszkodzone zostały okna w okolicznych budynkach, w tym w szpitalu położniczym. Dodał, że podczas alarmu w schronie przyjęto porody dwóch kobiet.
W obwodzie winnickim w zmasowanych rosyjskich atakach zginęła jedna osoba, a 11 zostało rannych - podała szefowa administracji wojskowej tego regionu Natalia Zabołotna.
Masowy atak Rosji. Pierwszy tak duży nalot w ciągu dnia
W ciągu ostatniej doby wojska rosyjskie wykorzystały do ataku na Ukrainę rekordową liczbę 948 dronów - przekazały Siły Powietrzne Ukrainy.
"We wtorek 24 marca Rosja prowadzi jeden z najbardziej masowych ataków na Ukrainę przy użyciu dronów bojowych. W ciągu dnia nadleciało bowiem ponad 550 dronów bojowych wroga. Biorąc pod uwagę atak nocny, wróg użył prawie tysiąca dronów bojowych typu Shahed, Gerber oraz innych typów" - przekazało ukraińskie lotnictwo w komunikatorze Telegram.
Nalot za dnia obejmował szerszy obszar niż ataki w nocy z poniedziałku na wtorek. Duża liczba dronów przyleciała z północy, z obwodów czernihowskiego i sumskiego. Zaatakowano też obwody: połtawski, kijowski, mikołajowski, winnicki oraz zachód kraju, od miasta Chmielnicki do Lwowa.
Według agencji AFP był to jeden z największych dziennych ataków powietrznych tej wojny.
- Na tak dużą skalę, to praktycznie pierwszy raz. Nie przypominam sobie, żeby w ciągu dnia przeprowadzano tyle ataków z użyciem takiej liczby dronów - mówił rzecznik ukraińskich sił powietrznych Jurij Ignat.















